Nowi motocykliści Apokalipsy

Czyli drobne rozważania po lekturze książki “Dobry Omen“, którą napisali: Terry Pratchett i Neil Gaiman. Uff… w końcu wymęczyłem tą książkę – jak mnie nikt z kompa nie zrzuca, to jakoś mam mało czasu na czytanie. W tym tygodniu jednak sporo siedziałem w pociągu, laptopa nie mam, a książkę miałem w plecaku.

Teraz słowo o czym jest ta książka; to w pewnym sensie pastiż filmu “Omen” oraz widziane oczyma (głównie podejrzewam Pratechetta) autorów zwieńczenie istnienia naszej planety – słowem “Apokalipsy”.

Oczywiście w powieści nie zabrakło Czterech Jeźdźców Apokalipsy, małego tego są… dodatkowi:) Pewien gang motocyklistów postanowił podążać za prawdziwymi. Specjalnie na tę okazję przybrali odpowiednie miana reprezentujące toczące ludzkość nie szczęścia – jadą wszak za Wojną, Głodem, Skażeniem i Śmiercią. Tak więc – przynajmniej według tej czwórki – nowymi plagami dla ludzkości miałby by być: Poważne Obrażenia Cielesne, Wstydliwe Prywatne Problemy, Okrucieństwo Wobec Zwierząt, Rzeczy Które Nie Działają Jak Trzeba Nawet Jak Się Je Łupnie (pasuje do informatyki – choć tu często ciężko jest coś łupnąć), Bardzo Ważni Faceci, oraz Piwo Bezalkoholowe.

Tak mnie naszło, jakie narzędzie zagłady ja wybrałbym sobie do reprezentacji… pewnie “Dzieci Neo”, albo “Nie Świadomość Istnienia Niczego Innego Poza Windowsem” (złośliwi mogli po prostu powiedzieć “Windows”:P ale to nie ja), albo “Brak czasu” (tutaj raczej marnotrawienie go na zdury).

A na co Ty narzekasz? Tak BTW: może nie wymieniajcie “Głupie Wpisy Na Joggerze”, to ja sobie odpuszczę “Głupie Komentarze”;P

3 thoughts on “Nowi motocykliści Apokalipsy

  1. Wspólnie napisali jedynie "Dobry Omen" 🙂 A Gaimana polecam przeczytać (koniecznie) "Amerykańskich bogów". Świetna książka.

    O ile z osobna każdy z nich jest świetny, tak razem są po prostu doskonali 😀

    Like

Comments are closed.