Film: Back to the Future

Eh… ostatni raz oglądałem filmy z tej trylogii jako dzieciak jeszcze. Oczywiście wtedy byłem nimi zachwycony, zresztą nadal jestem, tylko nie wiem, czy to z sentymentu, czy z samych filmów.

Nie, nie będe streszczał fabuły, jak ktoś nie zna to niech sobie obejrzy, ewentualnie wyszuka np.: pod tym linkiem.

Z cyklu dojrzalszych refleksji, to ciekawą wizję przyszłości zaprezentowano w filmie – dolar niema się za dobrze, czego dowodzi inflacja, a dzieciaki oglądają kilka kanałów na raz – symbol zepsucia czasów. Mała aluzja do producenta (podobnie zresztą jak np.: w “Men in Black 2”), przez reklamę filmu “Szczęki 19”. Wizja miasta na przestrzeni dziejów też oczywiście mocno uproszczona, to w sumie zabieg komediowy, który zupełnie nie przeszkadza w oglądaniu.

Tak swoją drogą w serialu Battlestar Galactica ta sama wizja – dzieci przejmujące pracę rodziców była przedstawiona w zupełnie innym świetle.

Co do przeszłości; rok 1955, to Ameryka jaką możemy podziwiać w pozostałościach tego kraju w postapokaliptycznej wizji Fallouta – stąd pierwsza część (i sporo drugiej) mi się dodatkowo podobały. Tak mnie ciekawi, czemu doktor w 1955 wybrał właśnie takie ciuchy dla Martiego – czyżby wtedy tak właśnie widziano w USA Dziki Zachód (przynajmniej w filmach)? czy może on tylko coś pokręcił.

No to i pora na podsumowanie: warto (obejrzeć)!

2 thoughts on “Film: Back to the Future

Comments are closed.