Wyprowadzając wampira na spacer – kilka uwag

Jako, że nie mogłem zasnąć zastosowałem się do rady niejakiego pana Osho, zaprzestałem więc zmuszania mojego organizmu do snu; zechce, to sam poprosi. Czas mi podarowany postawiłem zużyć na zaśmiecanie Joggera (mała aluzja do wpisu w sąsiedztwie).

Przeczytałem dzisiaj na gazeta.pl (tak, na “wybiórczej” jak wolą niektórzy) o nowym serialu HBO, o nazwie “True Blood”. Ogólnie jest to i współczesnym świecie tyle, ze z tą różnica, że ujawniła się publicznie pewna grupa osób nazywających się wampirami i… o dziwo w istocie nimi będąca (czyli żadni tam wariaci), teraz kiedy nie muszą pić prawdziwej krwi, bo wystarczy im owa tytułowa True Blood (japoński wynalazek), to chcą wyjść z cienia i wieść “normalne” życie.

Pomysł nie jest zbyt oryginalny; były (są) takie książki, w którym również wampiryzm był czymś normalnym w społeczeństwie, tyle, że tam, działo się to podczas I wojny światowej (a może i drugiej), wampiry służyły w armii, w wampiry przemieniali się bogatsi, pojawili się ludzie za pieniądze sprzedający swoją krew itp (w końcu była wojna). Ale wróćmy do tego serialu, na materiałach promocyjnych skupiona się na pokazywaniu “jakby to był, gdyby naprawdę się objawili” czyli wywiady, konferencje prasowe, występy w talkshow (nie znam się na nich, bo i nie oglądam, ale chyba biorą udział tam prawdziwi prezenterzy takich programów). I choćby dlatego zapewne zajrzę na ten serial kiedy będę miał sposobność.

Ale przejdźmy do sensu:

Ja, próbując zasnąć bezskutecznie, zastanawiałem się, czy było to mądre na miejscu owych wampirów się tak ujawniać. Zwłaszcza, że tyle lat udało im się przetrwać w ukryciu zgodnie z prawami Maskarady. Będą wampirem raczej nie chciałbym, żeby jakiś rząd nagle zaczął finansować badania nad moim “rodzajem”, zwłaszcza nad takimi zagadnieniami jak: jak zabijać, jak rozróżniać, jak wykorzystać (np.: militarnie). Albo inaczej: czemu oni są nieśmiertelni, jak do tego doszło, etc.

Inną sprawą będą zapewne ludzie którzy chcieli by się wampirami stać (co tam picie krwi, kiedy jest się nieśmiertelnym), albo tacy którzy chcieli by wybić ten szatański pomiot. Albo o rodzinach osób zaginionych, którzy zaczną się zastanawiać, czy to aby przypadkiem nie wyjaśnienie owego zniknięcia itp.

Może kwestie te zostaną w serialu poruszone. A może i nie. Bo podobno ma tam być przemoc i seks (fabuła krąży – jak zrozumiałem – wokoło romansu kelnerki-telepatki i wampira, zresztą teraz o wszystkim tak mówią, zapewne nowy sezon Teletubisiów też będzie dla starszych dzieci). Pożyjemy-zobaczymy.

Wniosek na koniec: tak więc wampirki, moja rada taka: lepiej będzie jak pozostaniecie sobie w ukryciu.

PS: Tytuł to aluzja do gry ZAngband.

5 thoughts on “Wyprowadzając wampira na spacer – kilka uwag

  1. Ja osobiście daję serialowi (po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków) 6/10.. Tak samo zresztą jak dwóm pierwszym książkom – nie jest źle ale w sumie nic nowego, wszystko to już było.

    Like

Comments are closed.