WALL.E

Zwykle stronie od filmów animowanych dla dzieci produkcji Disneya, bo ja stary, już można by rzec, “pryk” nie jestem grupą docelową takich produkcji. Wydają mi się głupiutkie, to, że coś jest dla dzieci, wcale nie musi oznaczać, że musi mieć głupią fabułę. Jest kilka chwalebnych wyjątków, ale ja nie o tym.

Ostatnio zostałem zagoniony wręcz do obejrzenia wymienionego w tytule filmu. Fabuły nie będę zdradzał (zajrzyjcie na Filmweb, albo podobną stronę), ale napiszę, że to takie “love story” tyle, że z robotami, scenek nie ma, ot raz coś między dwójką bohaterów zaiskrzy, więc można spokojnie brać dzieciaki do kina. Podsumowują tak bardzo krótko:

Nie żałuje:) Naprawdę bardzo fajny film. Zwłaszcza jak się go nie ogląda samemu.

Szczególnie podobało mi się ograniczona liczba kwestii głównych bohaterów, porozumiewali się głównie gestami i mimiką, od czasu do czasu wypowiadając swoje imiona, czy słowo “wytyczne” (i kilka innych). Żadnego robojęzyka gwizdów, jak nie przymierzając taki tam jeżdżący kosz na śmieci z bardzo odległej galaktyki.

Z innych smaczków bardzo ciekawe zakończenie prezentujące “epilog” w postaci obrazów wzorowanych na różnych epokach malarskich, lub cała wizja przyszłości konsumpcjonizmu.

Pozdrawiam.

Jak to pośpieszne wolniejsze są od osobowych.

Przynajmniej na odcinku Gliwice – Katowice. Dowód na zamieszczonym poniżej obrazku.

darmowy hosting obrazków

O co chodzi, jak widać powyżej, 10 minut po wyjeździe pociągu pospiesznego ze stacji rusza pociąg osobowy w tym samy kierunku. W Katowicach można się przesiąść z rzeczonej osobówki do pociągu pospiesznego, który wyjechał wcześniej.

Powodem sytuacji jest (podejrzewam) długi czas oczekiwania pociągu pośpiesznego w Katowicach, ale i tak niesmak pozostaje.

Dobranoc

Czy warto być dobrym człowiekiem?

Zainteresował mnie tytuł pewnego poniższego filmu, który brzmiał podobnie jak w tytule (dokładniej: “Czy warto być porządnym człowiekiem?”).

Wiedziony ciekawością obejrzałem go sobie, w końcu poruszana tematyka dość ciekawa. Spotkało mnie jednak spore rozczarowanie; spodziewałem się uzasadnienia odpowiedzi “tak” na pytanie z tytułu, lecz bez odwoływania się do metafizyki, religii czy tym podobnym.

A zatem: czy istnieje “ateistyczne” (może powinienem napisać “racjonalne”?) wytłumaczenie czemu warto być porządnym człowiekiem?