Film dla kobiet

Oglądał ktoś “Kobiety” (“Women” 2008)? Generalnie w całym tym filmie nie ma żadnego faceta (chyba, że to dziecko na końcu). Trochę się o nich mówi, ale ogólnie, tytuł i osada wskazują na to, że jest to film “kobiecy”. (spojlery!)

Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że został on stworzony przez mężczyzn, z bardzo szowinistycznym podejściem. Główna bohaterka to zdradzana żona, która dowiaduje się prawdy. Jej matka, przez historię swojego małżeństwa, o której córka nie miała pojęcia, zachęca ją do wybaczenia mężowi (ta.. tatuś też zdradził mamusie). Po wielu perypetiach, próbie rozwodu, separacji itp… główna bohaterka wybacza mężowi i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Wniosek: faceci już tacy są, zdradzają, ale to tylko chodzi o seks, nie o miłość, więc można (trzeba) im wybaczyć… Trochę ciężko mi uwierzyć, że za scenariusz i reżyserię odpowiadają kobiety. Ktoś może ma podobne odczucia?

I na koniec: tak, wiem, że w tym filmie było jeszcze wiele innych wątków (ciekawszych itp). Ale akurat opisałem ten jeden.

PS. widzę, że nie jestem odosobniony, popatrzyłem trochę na recenzję tego filmu na FilmWeb.

One thought on “Film dla kobiet

Comments are closed.