Wychowanie do życia w abstynencji (seksualnej)

W szkołach rusza program: wychowanie do życia w abstynencji. Województwo łódzkie, jako pierwsze w Polsce wprowadza takie zajęcia. Uczniowie będą między innymi namawiani do rezygnacji ze współżycia seksualnego.

Zajęcia mają prowadzić przeszkoleni przez trenerów z USA nauczyciele. Inicjatywa popierana przez miejskich urzędników ma sprawić, że nastolatki zaczekają z seksem do ślubu.

Ciekawe, czy światli łódzcy urzędnicy, czy kto tam jest za to postępowe rozwiązanie odpowiedzialny, wiedzą, jak niskie są wyniki tego programu w USA?

Za “artykułem” (Artykuł na Dziennik.pl).

30 thoughts on “Wychowanie do życia w abstynencji (seksualnej)

  1. Super plan. Najpierw Rossman wymaga dowodu na prezerwatywy, a teraz w szkołach będą opowiadać jaki seks jest zły.
    Ciekawe kiedy będą wtrącać rodziców do więzienia za to, że ich niepełnoletnie dzieci uprawiają seks ze swoimi rówieśnikami.

    Like

  2. W tym artykule tam dalej było – głównie strach przed chorobami wenerycznymi, oraz, co ciekawe, będą im mówić, że ‘seks przedmałżeński jest nieprzyjemny’.

    Like

  3. Ej, prowadzenie takich zajęć w podstawówce może odniosloby jakiś skutek, ale w gimnazjum i liceum to już chyba każdy ma swój rozum, wie co to jest seks i czy chce go uprawiać z kim popadnie i pod byle pretekstem, czy może jednak się powstrzyma.
    O i biedni prowadzący – tak być wyśmiewanym na każdych zajęciach to chyba nic przyjemnego…

    Like

  4. Wystarczyłoby tak naprawdę, żeby częściej dowody sprawdzali przy kupowaniu alkoholu w sklepach (w sumie od 15 roku życia nie słyszałem praktycznie ani razu pytania o dowód, jeżeli chciałem zakupić większe czy mniejsze ilości %)… 😉

    Like

  5. mi w szkole naście lat temu opowiadano że prezerwatywy są szkodliwe. “Dlaczemu ?” spytałem. Coś pan zaczął mówić że kontakt z tą gumą czy coś, ja na to że chodzenie w kaloszach też pewnie jest szkodliwe jak się ich nie zdejmuje, ale prezerwatywa nie kalosz i po użyciu zdjąć można… to było na lekcji religii, mieliśmy odwiedziny “pracowników cywilnych” (tzn. gadali zamiast księdza). Pieprzyli straszne bzdury afair. Szkoda tylko że w szkole i pewnie jeszcze za państwowe pieniądze.

    Like

  6. Ależ to jest słabe. Wszelka decyzja o abstynencji to prawie, jak stan umysłu. Styl życia. A oni chcą tego uczyć masowo.

    Z drugiej zaś strony wydawanie opinii na podstawie takiej wzmianki na WP.pl może być kiepskim pomysłem ;> Mało szczegółów podali. Źródło! Dajcie mi źródło!

    Like

  7. Szymon, a nawet kilka lat temu słyszałem podobne bzdury od którejś z posłanek – z LPRu chyba. Na dłuższą metę latex faktycznie może podrażniać skórę, ale przecież nie chodzi się z prezerwatywą kilkanaście godzin i to codziennie. Ta akcja też jest pewnie opłacana z naszych podatków…

    Zal: Niby jest w Polityce i Dzienniku, ale na Polityce nie mogłem się dokopać, chyba dopiero za jakiś czas ukarze się na necie.

    Like

  8. Główny problem z programami „abstinence only” jest taki, że nawet jak się dzieciaków przekona do wszystkiego co się mówi, to instynkt i tak zrobi swoje. Dzieciak będzie wiedział, że „prezerwatywy są złe”, że „pigułki są bardzo groźne”, że „zakażenia HIV niczym się nie uniknie, jeśli już się seks uprawia” i się do tego dostosuje… że seksu uprawiać nie powinien też będzie „wiedział”, ale jak go poniesie, to tego jednego punktu się nie zastosuje… I widać to w praktyce. W USA w stanach, w których powszechna była edukacja „abstinence only” zaobserwowano największy wzrost ilości niechcianych ciąż i chorób przenoszonych drogą płciową.
    Część młodzieży będzie uprawiać seks za wcześnie, czy tego chcemy, czy nie. Jak im się dobrze wytłumaczy czym to grozi, to może mniej osób się zdecyduje, a jak się jeszcze im powie jak się można zabezpieczać, to i przykrych skutków takiego przedwczesnego seksu będzie mniej.

    Like

  9. Szymon, Sigvar: to, że lateks powoduje podrażnienia to prawda. Nie każdemu, ale wiele kobiet i pewnie też trochę facetów nie może z tego powodu korzystać z lateksowych prezerwatyw – pojawia się nieprzyjemne, a czasem i groźna, reakcja alergiczna. Na szczęście są też prezerwatywy z innych materiałów (u nas, niestety, ciężko dostępne)
    Tak samo nie są bzdurami wymyślonymi przez przeciwników antykoncepcji efekty uboczne pigułek hormonalnych. Wiele kobiet od nich tyje, miewa nudności, ciężkie migreny, spada im libido. Jednak wiele innych stosuje tę metodę bez takich nieprzyjemności. No i zawsze pozostają prezerwatywy, czy wkładki wewnątrzmaciczne.
    Ważne, żeby młodzież uczyć też o tym. Czyli czym grozi seks bez zabezpieczeń, ale i jakie potencjalne problemy wiążą się ze stosowaniem różnych środków antykoncepcyjnych. Tylko wtedy decyzja o podjęciu współżycia ma sensowne podstawy. Często bywa tak, że przeciwnicy edukacji seksualnej zapominają o pierwszym, a zwolennicy o drugim.

    Like

  10. Mi się zdaje, że świadomość zagrożeń jest dość spora, przynajmniej wśród ludzi w moim otoczeniu. Przedmiot “wychowanie do życia w abstynencji” jako taki specjalnego sensu raczej nie ma. W szkole, z pozycji nauczyciela ciężko będzie kogokolwiek przekonać, że alkohol i seks przed 18-stką/ślubem/etc… to zło. Można mówić o tym jak działa alkohol, jak bezpiecznie uprawiać seks i to jest dobre, ale jeżeli przez to nikt nie zmieni zdania i nie odstawi seksu/alko/dragów to nauczyciel tu nic nie pomoże. To musiałaby być osoba z autorytetem wśród młodzieży, mająca dobre podejście, potrafiąca zdobyć zaufanie i traktować młodych bardziej jak kumpli, bo namawianie “z ambony” doprowadzi tylko do wyśmiania. Szczególnie jak ktoś już seks zaczął uprawiać i mu się spodobało ;).

    Like

  11. szkola to jedno a dom i rodzina drugie. jesli rodzicom nie zalezy na tym aby dziecko uswiadomic to myslicie ze szkola to zrobi? biologia w podstawowce i nauka o czlowieku to byl jeden wielki chichot na sali i glupie uwagi chlopcow. to taki wiek niestety.
    najwiekszy blad tutaj robia rodzice. to moze ich zaczac uczyc? 😉

    Like

  12. egzemplarz: W Twoim otoczeniu, i to wśród tych co na ten temat w ogóle rozmawiają, to tak. Ale generalnie świadomość jest bardzo mała. W internecie informacji jest niby dużo, ale komuś zupełnie nieświadomemu ciężko odróżnić wartościowe informacje od bzdur.
    Prawienie przez nauczycieli kazań i przekonywanie młodych ludzi, żeby nie uprawiali seksu nie ma sensu. Ale przekazywanie rzetelnej informacji ma i to duży. Nawet jeśli dzieciaki nie wiele z tego się nauczą czy zapamiętają, to będą miały jakiś punkt wyjścia.

    Like

  13. > Mi się zdaje, że świadomość zagrożeń jest dość spora
    Wśród młodzieży wciąż żyją różne mity na temat seksu, jak np. uprawianie seksu z dziewicą jest bezpieczne (bo nie zajdzie w ciąże itp), albo, że jak dziewczyna bierze pigułka to nie trzeba prezerwatyw (trzeba jeśli jest ryzyko przenoszenia chorób) itp.

    Like

  14. @Jajcuś: Nie wrzucałbym wkładek do jednego worka z całą resztą środków, bo jednym tchem z wkładkami można jeszcze wymienić pigułki “po” czy usunięcie ciąży w pierwszych tygodniach. Wiem, dywagacje “od kiedy zaczyna się człowiek” wciąż dzielą społeczeństwo, ale mimo wszystko czym innym jest zapobieganie zapłodnieniu, a czym innym likwidacja embrionu.

    Like

  15. Zdarzają się i takie przerażające przypadki gdzie dziewcze lat OSIEMNAŚCIE twierdzi, że w ciągu cyklu szansa na zajście w ciążę jest dokładnie identyczna każdego dnia i że tylko seks w czasie miesiączki jest w STU PROCENTACH bezpieczny. Równocześnie twierdzi też, że pigułki są strasznie niebezpieczne i jak się je bierze, to się staje bezpłodnym, a prezerwatyw nie używa, bo jej chłopak mówi, że są niewygodne. (osobiście z nią rozmawiałam, żeby nie było, że przekazuję jakiś urban legend dalej)

    Z czego wniosek, że informacje na temat antykoncepcji, właściwości cyklu menstruacyjnego, żywotności plemników i wszelkich zagrożeniach należy tłuc do głów bez opamiętania i do znudzenia, ale namawianie do bezwzględnej abstynencji to po prostu idiotyzm. Tak czy siak nikt tego nie posłucha. Dzisiaj nastolatkom wkłada się do głów (na religii), że seks jest brudny i niemoralny, a i tak ryzykują takie ciężkie grzechy.

    Like

  16. Kiedy byłem w szkole średniej, katecheta przekonywał nas, że kalendarzyk jest najskuteczniejszy, bo kobieta jest płodna tylko trzy dni w miesiącu. Jakoś zapomniało mu się dodać o pięciu dniach, jakie może przetrwać plemnik i o tym że te jego trzy dni są liczone od końca cyklu, a nie od początku. Przy cyklach nieregularnych daje to jeszcze jakiś tydzień na “margines bezpieczeństwa”.
    Z kolei na kursie przedmałżeńskim kobieta wszystkie znane metody zamknęła w zdaniu “o antykoncepcji nie będę wspominać, bo jak wiadomo, jest szkodliwa” (oczywiście nie uzasadniając tego) i skupiła się na porannym mierzeniu temperatury, badaniu śluzu i rysowaniu wykresów, bo to 100% skuteczności.

    Like

  17. czyj śluz badaliście ? ;p

    @Jajcuś, do tej pory sądziłem że alergie na lateks występują bardzo rzadko… btw, nam nie mówiono tego co Ty napisałeś tylko że “są szkodliwe” …i to wsio.

    Like

  18. tu nie chodzi o uczulenie na gumki, tylko o choroby typu zakrzepica (o ile pamietam to chyba o ta chodzilo). w kazdym razie cos zwiazanego z krwia. taka tabletka moze zabic, jesli sie nie wie o chorobie…

    Like

  19. @Szymon: To juz nie było w szkole: to był kurs, na który musiałem uczęszczać z — wtedy jeszcze przyszłą — żoną. W pewnym momencie przyszło mi do głowy wspomnieć o “walorach smakowych” śluzu w dni płodne, ale stchórzyłem. Jeszcze nie wydałaby nam zaświadczenia o ukończeniu, za tak szatańskie praktyki 😛

    Like

  20. Krupier: kogo Ty oszukujesz? nawet jeśli masz rację, to dla jakiego procentu młodzieży? 1? 0,5? Wołanie o abstynencję ma sens tylko wtedy, kiedy wcześniej rzetelnie wszystko młodym wyjaśnisz – samo w sobie nic nie daje.
    A co NPR, to ma zastosowanie dla par małżeńskich, która są gotowe na dzieci, ale jeszcze nie chcą ich mieć, albo wprost przeciwnie.

    Like

  21. Abstrahując 😉 od meritum: weźże chłopie przynajmniej Ty doprecyzuj tytuł. To, że jakieś niedouczone pismaki nie wiedzą, że abstynecja bezprzymiotnikowa standardowo tyczy się alkoholu, a nie seksu, nie oznacza, że na joggerze mamy równać w dół 🙂

    Like

  22. Wychowanie do abstynencji a proza życiaOpisałem swego czasu, kolejny genialny pomysł, zapożyczony z niemniej genialnego kraju, aby nauczać młodych o wydumanej szkodliwości seksu przedmałżeńskiego. Odział gazety.pl z Łodzi, tam akcja owa się zaczęła, opisał aktualny stan rz[…]

    Like

Comments are closed.