Uwalnianie pulpitu Ubuntu od ikonek woluminów

W standardowych ustawieniach GNOME, na pulpicie wyświetlają ikonki zamontowanych dysków, partycji etc. Jeśli chcesz się ich pozbyć to uruchom narzędzie gconf-editor, następnie przeklikaj ścieżkę /apps/nautilus/desktop/, wyszukaj opcję volumes_visible i odznacz.

Można też geekowo poleceniem:

gconftool-2 -s /apps/nautilus/desktop/volumes_visible -t bool false

22 thoughts on “Uwalnianie pulpitu Ubuntu od ikonek woluminów

  1. Kolejny wpis, pokazujący jak user friendly faktycznie są linuxy…
    Nie żebym coś miał przeciw, ale widać, że jeszcze bardzo daleka droga do stania się zamiennikiem windows dla tzw. ‘zwykłych użytkowników’.

    A szkoda.

    Like

  2. Przyznam, że Cię nie rozumiem Arramanio – żeby w Windowsie XP wyłączyć wygodnie np. ikonkę kosza na śmieci, lub “Mój komputer”, zwykle trzeba instalować TweakXP – czemu to fajne narzędzie nie jest standardowo w systemie, to nie wiem… Tak więc jest remis.

    Like

  3. Do aktualnej pracy, albo jak coś ściągam to czeka to gdzie ma zostać przeniesione, bo może się okazać, że nie jest tego warte. Pliki na pulpicie to prawie jak sesja;) Przeżyją restart itp. Kiedy pracę na dany temat kończę, to sprzątam pulpit, decydując, które pliki idą do kosza, a które np. do konkretnych miejsc na dysku – wtedy pulpit jest znowu lśniąco czysty. Nie trzymam żadnych ikonek czy skrótów na pulpicie.

    Like

  4. DO wyłączenia ikony mojego komputera akurat wystarczy odznaczenie jednej opcji w opcjach pulpitu, obejdzie sie bez TweakXP :).

    Dla mnie osobiście najlepszym połączeniem jest KDE3 w trybie seamless mode z win7 w Virtualboksie, ten tryb jest moim zdaniem genialny. Ale co kto lubi 🙂

    Like

  5. quest, sigvatr
    Nie pieprzy od rzeczy, tylko wypowiada własne zdanie.

    W windzie część ikon można wyłączyć przez ustawienia Elementów Pulpitu (kosza akurat nie można), do reszty jest jak sam napisałeś TweakUI, notabene stworzone przez producenta systemu.

    Nie bronię Windows, ale opowiadania jaki to łatwy w obsłudze jest Linux jeszcze jakiś czas będą tylko pobożnymi życzeniami.

    Ot, moje zdanie, możesz się jeden z drugim nie zgadzać, ale przynajmniej nie klnij i nie obrażaj ;-P.

    Like

  6. notabene stworzone przez producenta systemu.

    I udostępnia go za free. Tym bardziej dziwi mnie, czemu nie wrzucił go do systemu, bo można nim zmienić wiele innych ustawień (w tym kilka niezupełnie bezpiecznych).

    Łatwość obsługi to kwestia przyzwyczajeń, jakbyś od dziecięcia używał Ubuntu (Linux, to zbyt szeroko powiedziane), to nie rozumiałbyś, czemu w Windowsie nie można było sprawy tak łatwo rozwiązać.

    Like

  7. @Bigfun: Chodzi mi o to że to takie uogólnienie, wszystko jest szufladkowane w kategorii “Linux”, mimo że jest to problem małego kawałka softu na nim działającego. Jak MS Office nie ma opcji X, to nie mówimy że “Windows jest niefunkcjonalny”
    A co do samej notki – nie widzę problemu, mogło być gorzej – grzebanie w plikach konfiguracyjnych. Kto nigdy nie grzebał w gpedit lub edytorze rejestru?

    Like

  8. Dzisiaj ludzie strasznie rozleniwili, grzebanie w plikach konfiguracyjnych to nic strasznego, nikt im w końcu nie każe grzebać w kodzie źródłowym jądra. I nie mówię tego z ironią, tylko taka jest prawda – ludzie stają się co raz bardziej leniwi

    Like

Comments are closed.