Gra dla Lecha Kaczyńskiego

Natrafiałem przez kilka dni na różne artykuły, wywiady, robione raczej z przymrużeniem oka, w których pytano, czy to wydawców, czy polityków, jaką grę polecili by naszej głowie państwa?.

Co by o panu Lechu Kaczyńskim nie mówić, ma on dość – tak myślę – stresującą pracę. Do tego ktoś go tam obraża, to się z niego śmieje premier, a tu trzeba twardo rozmówić się z jakimś politykiem, dziennikarzami etc…

Niestety, wydawcy (itp) gier zwyczajnie potraktowali to jako dobrą okazję do reklamy, politycy z kolei (nie mogłem znaleźć linku do filmu) nie bardzo znają się na tematyce. Sam też nie jestem ekspertem, ale mam propozycję: S.T.A.L.K.E.R. (który bądź).

A oto i czemu:

  • Nie ma to jak postrzelać sobie do ruskich! – co prawda, fabularnie to Ukraińcy (no, można by dyskutować), ale gadają jak i Putin. Można też spróbować sprawdzić wersję niemieckojęzyczną (jeśli jest)
  • Będzie można odpłacić za Gruzję
  • Wystrój gry przypomina ten z Polski, z ulubionej epoki pana prezydenta (no, tyle nawiązuje do tej komuny, widać ją lubi)
  • Gra przypomni panu prezydentowi te chwile młodości, kiedy rzucał gra… kamienie do miejsc gdzie stało ZOMO
  • Nie mogłem znaleźć informacji, czy Zwierzchnik Polskich Sił Zbrojnych, odbył służbę wojskową, ale tak czy siak, wypada, żeby znał się na popularnym i nowoczesnym uzbrojeniu (trzeba doinstalować moda z prawdziwymi nazwami), które jest dostępne w tej grze, a jeśli odbył zapewne ucieszy go obecność kałacha
  • Dużo strzelamy tutaj do bandytów – zaprowadzając prawo
  • Można przyłączyć się do “Powinności” i strzelać do tych anarchistów, …
  • … albo przyłączyć się do “Solid…”, o pardon, “Wolności” i walczyć z odpowiednikiem ZOMO w Zonie
  • Nie ma układów! Frakcje nie zawiązują tajnych sojuszy, wszystko jest jasne.
  • Kiedy przystąpisz do danej frakcji jasny staje się podział: “biali” (frakcja) i “czarni” (wroga frakcja). I nikt cię nie przekonuje, że jest inaczej
  • W grze płacimy za wszystko gotówką
  • Nie ma tu burżujskich alkoholów, czy tego popularnego pitego przez oglądaczy porno, tylko przaśna wódka!
  • Wszędzie można dojść na piechotę, nie trzeba jeździć autem (pomijam mody)
  • Szybko zdobywa się respekt innych postaci
  • Jak cię ktoś obraża, to go rozwalasz, a gra toczy się dalej
  • Nie ma mediów – w tym niemieckich – oraz dziennikarzy
  • Nie ma Internetu – i internautów
  • Zrobiło ją ukraińskie studio
  • Gra nie wymaga zaanagażowania, można spokojnie sobie siedzieć przy niej kiedy się chce
  • Gry FPS poprawiają refleks i koordynację, co może się przydać kiedy ktoś zaskoczy naszego przywódcę niespodziewanym pytaniem itp.

Po namyśle, stwierdzam, że wybór ma też kilka wad:

  • Od czasu do czasu trzeba strzelać do różnorakich potworów, a to może przysporzyć o palpitację serca
  • No właśnie, trzeba wszystko samemu zrobić, a nie zlecać to innym
  • A w głównym wątku jest się chłopcem na posyłki
  • Na końcu strzelamy do “Monolitu”, frakcji, z którą mogłaby się identyfikować część elektoratu PiSu
  • Kiełbasa jest drobiowa
  • Nie można założyć własnej partii – frakcji
  • Strzelamy też do oficjalnej reprezentacji władzy – wojska
  • Nie ma szoferów w autach – jak zainstalujemy odpowiedni mod umożliwiający używania ich

W ostatecznym rozrachunku wychodzi, że S.T.A.L.K.E.R. jest grą, przy której pan prezydent mógłby się całkiem dobrze bawić. Jeśli nie to, to może jednak jakaś strategia? Np. któryś z “Red alert” – no, ale to temat na osobną notkę.

Test jest humorystyczny, nie stanowi wykładni moich przekonań politycznych, nie miał też na celu obrazy osób wymienionych. Tekst zawiera różne aluzje do prezydenta, ale przez przypadek może zawierać aluzje do jego brata, na potrzeby tego tekstu to wszystko mi jedno. Nie jest to również tekst reklamy, nie jestem w żaden sposób powiązany z dystrybutorem, czy twórcami wymienionych gier, po prostu w nie grałem.

2 thoughts on “Gra dla Lecha Kaczyńskiego

Comments are closed.