Duke Nukem 3D

O tej grze słyszał chyba każdy, ale czy w nią grał? Wzrasta nam pewnie pokolenie takich właśnie graczy. Ja sam, choć wiek mam odpowiedni, pewnego pięknego uświadomiłem sobie, że owszem w Duka 3D grałem, ale jakoś nigdy go nie ukończyłem. Postanowiłem to zmienić.

Duke Nukem

Czy trzeba przedstawiać Księcia? Umięśnionego blondyna, którego zachowanie i poczucie humoru jest ziszczeniem największych koszmarów (lub snów) feministek? Duke był bohaterem dwóch platformówek, które obecnie mało kto zna. Mając szansę w nie zagrać ograniczyłem się jedynie do obejrzenia ich wprowadzeń. Ich najmocniejszą stroną były właśnie humor i główny bohater. I to właśnie zadecydowało o sukcesie wydanej w 1996 r. gry “Duke Nukem 3D”.

Oto mamy standardową grę FPS, w której kierujemy poczynaniami tytułowego bohatera i za pomocą 10 broni unicestwiamy (roztrzaskujemy zamrożone, lub rozdeptujemy zmniejszone) hordy kosmitów, który odpowiednio: przerwali Dukowi wakacje i porywają mu laseczki. Gra jest pełna różnego rodzaju odniesień do samego Duka, różnych filmów, czy to SF (np. “Obcy”, “Odyseja kosmiczna”), czy nawet Gwiezdnych Wojen. Do tego mamy tam mnóstwo brzydkiej mowy (słynne one line Duka), nagości (powiedzmy:P) i przemocy – czy trzeba czegoś więcej? To może wspomnę, że standardowo mamy 3 spore epizody, każdy z dużym paskudnym bossem na końcu (przy jednym z nich rozleciał mi się gryzoń).

High Resolution Pack

Gra ta ma już no, ze 13 lat. Co z tego wynika: dalej ciężko ją dostać (przynajmniej za darmo) w wersji z muzyką, filmami etc. W dodatku trochę bałem się jej pikslozy. Dlatego zainteresowałem się projektem “Hight Resolution Pack”. Widać, że projekt ten się rozwija. Wersja, w którą grałem miała już większość oryginalnych sprit’ów przerobione na modele 3D. W późniejszych etapach trafiały się jednak dwuwymiarowe elementy dekoracji.

Przy okazji odtwarzania autorzy dorzucili trochę własnego humoru. Dla przykładu: na niedziałających już komputerach zobaczymy słynny niebieski ekran śmierci, albo od czasu do czasu ekran ładowania Linuksa. Autor umieścił też swoje zdjęcie obok zdjęć innych twórców na tablicy poszukiwanych. Podobno pochodzi z Niemiec. Biorąc pod uwagę występujące w grze “Dębowe”, wyczuwam też tu jakiś polski lobbing.

Ciekawe też, że zmieniły się gusta, w latach 90tych w kokonach (czy na plakatach) gościły dziewczyny topless. Teraz są całkiem nagie (czasem skromnie zasłonięte). Jest też ciekawe, że przy zapisie i odczycie gry widzimy screen dokładnie taki, jaki był kiedyś, dzięki temu możemy porównać sobie co się zmieniło.

Oprócz nowej szaty graficznej modyfikacji uległy niektóre bronie, dodano nowe tryby ich używania, ale prawdę powiedziawszy starałem się grać w jak najwierniejszą wersję w stosunku do oryginału (wszystkie dodatki można włączać i wyłączać). Trochę też grę urealniono, bohater na wyższe przeszkody nie może skoczyć, ale może się podciągnąć chwyciwszy się wcześniej krawędzi. Nawet pokuszono się o prosty silnik fizyczny, może nie jest to jeszcze Havok i właściwie ma znaczenie symboliczne, ale coś tam w tym kierunku jest.

Podsumowanie

Jeśli ktoś czeka na Duke Nukem Forever (BTW. w outro zapewnianono, że zaraz się pokaże), jest wielkim fanem Duke’a, lub już dawno nie grał w Duke Nukem 3D i chce sobie przypomnieć czemu czeka, zapewne go HRP ucieszy. Tylko, że prawdopodobnie sam o niej wie. Gra się przyjemnie, zwłaszcza jeśli ktoś umie bawić się przy tego rodzaju grach, no i nie oczekuje nie wiadomo czego. Pomimo ulepszenia grafiki ta gra wciąż potrafi trącić myszką. Wrogowie występują w dużej ilości, mają proste AI. Mapy obfitują w tajemne przejścia i schowki. Tego rodzaju zabawa. Choć trzeba oddać, gra oferuje sporo, duże mapy, kilka niespodzianek, jak np. łamigłówki w stylu jak zmniejsz się aby przejść dalej, czy okrągła sala mająca więcej niż 360 stopni. Nie bez powodu Duke Nukem 3D cieszy się swoją sławą. Polecam.

Linki

5 thoughts on “Duke Nukem 3D

  1. Akurat platformówki o których wspominasz również warto sobie przypomnieć. Sam mogę powiedzieć przelazłem wszystkie części Duke’a (aczkolwiek 3D na najłatwiejszym poziomie trudności ;)), i mnie jakoś nie ciągnie, chociaż może kiedyś odwieżę swoje wspomniania, nie mówiąc o tym że do DN3D jest mnóstwo komercyjnych i darmowych modów…

    Like

Comments are closed.