Odlot (2009)

Jakkolwiek nie darzę wielką estymą nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej, wspomnę, że “Odlot” dostał ich (Oskarów) pięć nominacji, w tym za najlepszy film. Skończyło się to 2 przyznanymi nagrodami. Trochę ciężko mi oceniać czy obraz faktycznie zasługuje na tytuł najlepszego z wszystkich nominowanych bo ich nie znam, to jednak wydaje mi się, że to byłoby to nieco za dużo dla tego dzieła. Co wcale nie oznacza, że jest jakieś złe.

Carl Fredricksen, nie zawsze był zrzędliwym starszym panem, jakim jest obecnie. Jako dziecko zafascynowany był osobą podróżnika Charlesa Muntza i jego przygodami w pewnej tajemniczej krainie w Ameryce Południowej. Ta pasja połączyła go z Elą, jego przyszłą żoną. Obecnie jako wdowiec, staruszek stara się utrzymać swój dom, który jest dla niego żywym wspomnieniem jego zmarłej małżonki. Doprowadzony do ostateczności, decyduje się na oderwanie budynku od ziemi za pomocą napełnionych helem baloników.

Być może nie brzmi to zbyt realistycznie, ale na prawdę nie o to w tym filmie chodzi. Historia, domyślnie przeznaczona niejako dla młodszych widzów ukrywa jeszcze więcej podobnych pomysłów. Spełnia doskonale swoje zadanie.

Osobiście bardzo podobało mi się krótkie przedstawienie wspólnego życia Eli i Carla za pomocą zbioru scenek, bez słowa komentarza, nawet w sytuacji kiedy przedstawiały one tematy trudne; takie jak choroba, starość i śmierć. Również w dalszej części filmu nie uświadczymy pompatycznych tekstów. Za to film dostaje ode mnie wielkiego plusa.

W zasadzie nie ma co więcej pisać, ponadto, że warto “Odlot” obejrzeć. Nawet jeśli komuś się nie spodoba, to i tak dla takiego obrazu warto jest spróbować – jeśli ktoś jeszcze go nie widział – może i historia jest infantylna, ale i tak jest dojrzalsza niż to co można znaleźć często w hollywoodzkich produkcjach.

Linki

2 thoughts on “Odlot (2009)

  1. Krupier: a faktycznie, zmylili mnie na Wikipedii, wypisali 5 nominacji, a tylko te pogrubione to otrzymane, ale było już w przypisach. Zaraz poprawię.

    Like

Comments are closed.