Krótka randka z KDE4

Z powodu dość poważnej awarii GNOME na moim systemie, która uniemożliwia jego uruchamianie, na szybko zdecydowałem się zmienić środowisko graficzne. Rozwiązanie to kojarzy mi się nieco z tym jakie wymyślili w Zamglonych Wzgórzach (w grze Arcanum), kiedy lokalny most został opanowany przez bandytów (zdecydowano się zbudować nowy).

Instalacja Open Box odpada, bo choć jest całkiem miły i wygodny, to wymaga sporo konfiguracji na początku, a tego właśnie chciałem sobie oszczędzić. Stąd KDE. I muszę przyznać, że jest bardzo ładne. Bardzo też jest windowsowe, czy też może to nowe Windowsy są bardzo kadeowe? Ewentualnie zainspirowały się czymś innym – ktoś może kojarzy?

PS. Nowe Ubuntu wychodzi za tydzień (podobno), więc sobie naprawię sobie GNOME’a na windowsowy sposób:)

12 thoughts on “Krótka randka z KDE4

  1. “Instalacja Open Box odpada, bo choć jest całkiem miły i wygodny, to wymaga sporo konfiguracji na początku”

    Są dostępne też rozmaite programy konfiguracyjne, to nie te czasy, nie musisz dłubać samemu w pliku który jest gdzieś tam zakopany.

    “Krótka randka z KDE4” – ZDRAJCA! 😛

    Like

  2. @BTM, @Majkel: wybierałem na szybko, Open Box i KDE były pierwszymi jakie mi przyszły do głowy.
    @Łukasz: ale trzeba znać nazwy tych konfiguratorów, trzeba trochę poszukać na necie, a ja chciałem mieć system na teraz, KDE na domyślnych ustawieniach ma wszystko co mi trzeba.

    Like

  3. Sigvatr – wszystkie paczki masz w repo, pojawiają się zaraz po wyszukaniu “openbox” więc szukanie ich w necie raczej mija się z celem. I jak już ktoś wspomniał jest też LXDE, to tylko drobna uwaga.

    Like

  4. @Łukasz: oprócz konfiguracji samego OpenBox, trzeba jeszcze doinstalować sporo programów do różnych rzeczy – np. pasek zadań. Te akurat nie pokazują się zaraz po wpisaniu “openbox”. Poza tym, miałem do dyspozycji tylko konsolę tekstową.
    @d4rky: jak wyżej.

    Like

  5. Sigvatr – przecież pisałeś że wcześniej miałeś gnome, więc polecenie gnome-panel załatwia sprawę. I jakie programy chcesz doinstalować skoro już miałeś je zainstalowane podczas pracy z gnome.

    Like

  6. Łukasz: ot taka pierdoła, jak np. coś od obsługi dźwięku (poziom głośności itp). Samo wymyślanie, co mi jeszcze jest potrzebne było już dla mnie dość męczące (trzeba tu wyobrazić sobie kolesia, który chce jak najszybciej mieć jako-tako używalny sprzęt – Windows się nie liczy).

    Like

  7. Sigvatr – tak wiem, tylko że to miałeś w gnome, więc nie rozumiem dlaczego nie mogłeś tego uruchomić w openbox, skoro działa to dokładnie na tej samej zasadzie, szczególnie gdy wcześniej uruchomisz gnome-panel który uruchamia wszystkie aplety jakie były wczęśniej 🙂 Wiesz, nie chce się teraz zbytnio czepiać tego i Twojego wyboru, szanuje go, jednak ciekawi mnie to podejście, miałeś aż tak rozwalone gnome i całe gtk że nie dało się uruchomić niczego co jest z nimi związane?

    Like

  8. @Łukasz: a dość namieszane, aplikacje GTK z trudem, ale w końcu zaczęły działać, choć dalej lubią na starcie mieszać. A nawet jakby działały bez zarzutu i tak konfiguracja wszystkiego wymagała by i chęci i czasu, czyli tego, co akurat nie miałem.

    Like

Comments are closed.