A cyrk żałobny wciąż trwa…

Jeszcze za życia Jana Pawła II można było bez większego trudu dostać album z jego zdjęciami, albo jakąś książkę o nim. Po śmierci tego papieża sytuacja wcale się nie zmieniła, doszły nowe publikacje, jakby choćby “Wielka księga cudów Jana Pawła II”, nie wiedzieć czemu ludzie nagle zaczęli uważać te dzieła za nieodzowną część każdej polskiej domowej biblioteczki.

Do czego zmierzam: a dzisiaj przyuważyłem w kiosku album ze zdjęciami tragicznie zmarłej prezydenckiej pary. W innym wypatrzyłem podobny tyle, że z logiem Faktu w rogu. Zastanawia mnie: tak szybko!?. Bo czemu mam się zresztą dziwić chęci czyjegoś zarobku na tej okazji, skoro nawet rodzony brat byłego prezydenta pozuje do zdjęć wyborczych z jego trumną w tle?

34 thoughts on “A cyrk żałobny wciąż trwa…

  1. “Bo czemu mam się zresztą dziwić chęci czyjegoś zarobku na tej okazji, skoro nawet rodzony brat byłego prezydenta pozuje do zdjęć wyborczych z jego trumną w tle?”

    Poka, poka!

    Like

  2. bo moze w koncu jest okazja zobaczyc normalne zdjecia prezydenta a nie z zezem?
    ksiezna diana tez sie doczekala albymu. z tego co kojarze, za granica wydawane sa np serie ze zdjeciami z krolewskiej rodziny i nikt nie protestuje.
    mnie takie cos wisi. jest zapotrzebowanie , klient…

    Like

  3. Z tym zdjęciem to oczywiście ironiczna metafora, prezydent już gra kartą śmierci swojego brata, więc mógłby równie dobrze zrobić sobie fotki.

    Like

  4. Przez takie metafory LechKacz miał zniszczoną reputację.

    Miał zniszczoną przez własną głupotę, te metafory tylko obrazowały stan faktyczny jak i ta.
    Jak tu zamierzasz mi urządzać cyrk żałobny, to bardzo przepraszam, ale odpuść sobie.

    Like

  5. Nie zamierzam tu robić “cyrku żałobnego” cokolwiek to znaczy.

    Nie wiem jak wygląda kampania, więc albo dajesz dowód swoich tez, albo nie dajesz i wychodzi, że rozsyłasz niepotwierdzone informacje.

    LechKacz miał swoje słabości i wpadki, które z nich wynikały, ale też duża część “kompromitacji” nie wynikała z jego bezpośredniej winy. Często właśnie jego ośmieszenie było celem w samym sobie.

    Like

  6. Nie wiem jak wygląda kampania, więc albo dajesz dowód swoich tez, albo nie dajesz i wychodzi, że rozsyłasz niepotwierdzone informacje.

    Więc sobie obejrzyj tą kampanie, a będziesz miał swoje dowody. A ty masz jakieś dowody na poparcie swoich tez?

    Like

  7. Jakich tez? To ty chcesz udowodnić, że JarKacz gra śmiercią brata, więc to udowodnij.

    Twój tok myślenia przypomina tok myślenia katolików i pozostałych wierzących: “Bóg istnieje, a jeśli nie, to udowodnij jego nieistnienie”. o_O

    Like

  8. Ile razy mam powtarzać, że nie jestem w temacie. I nie mam zamiaru w to wsiąkać. Daj zdjęcie bilbordu, albo czegoś co potwierdzi twoją tezę.

    Oglądanie kampanii to strata życia. Obejrzenia zdjęcia to strata 3 sekund.

    Like

  9. Ile razy mam powtarzać, że nie jestem w temacie. I nie mam zamiaru w to wsiąkać.

    Jak dla mnie to “EOT”. Dziękujemy panu. Nie mam czasu ani chęci szukać przemówień Kaczyńskiego.

    Like

  10. Głosić niepotwierdzone hasła i zmuszać komentujących do szukania dowodów na ich potwierdzenie jest bardzo łatwo.

    Albo o czymś mówisz i masz na to weryfikowalny dowód, albo sprawa nie istnieje.

    Nie każdy musi mieć TV, radio, Flasha i chęć grzebania w gównie wyborczym, jak co niektórzy joggerowicze.

    Like

  11. Po raz trzecie powtarzam: dowody są dostępne publicznie, a na dniach zapewne nie raz będą włazić do naszego życia same i bez proszenia. Jeśli chcesz dyskutować naucz się czytać ze zrozumieniem. I porywaj się na tematy, o których nie chcesz dyskutować.

    Wróć, jak uzyskasz notę: “uczeń rozumie przeczytany tekst”.

    Like

  12. Twierdzisz, że dowody są dostępne publicznie, a mimo to nie potrafisz podlinkować do ani jednego.

    To ja jednak poczekam aż ów dowód sam mi zapuka do drzwi.

    Like

  13. Może ciężko ci to zrozumieć, ale nie wszyscy mają czas na szperanie po strach jakiś dzienników czy stron, czy nawet na to by siedzieć przy swoim komputerze (jak ja teraz). A co do dowodu, zobaczysz, jak ruszy kampania pełną parą będziesz się od nich odganiał. Mam nadzieję, że do tego czasu wrócisz z ładną cenzurką.

    Like

  14. Twój błąd. Jak nie masz czasu dyskutować, to nie odpisujesz.

    Jak masz czas, zbierasz dowody i udowadniasz swoje racje, a nie zwalasz robotę na innych (którzy też nie mają czasu)

    Like

  15. Już ci napisałem: obejrzyj kampanie Kaczyńskiego

    Oglądam codziennie. Poza pisemnym oświadczeniem o starcie w wyborach, nie zauważyłem jakichkolwiek innych wypowiedzi. Zatem wskaż mi proszę na czym polega “granie kartą śmierci swojego brata”, bo w swojej ślepocie nie dostrzegam.

    Like

  16. Poza pisemnym oświadczeniem o starcie w wyborach,
    nie zauważyłem jakichkolwiek innych wypowiedzi.

    Ha! Kaczyński nawet jak milczy, to prowokuje, szczuje, oskarża i do Berezy Tuska i kompanię wsadza.

    Like

  17. Też chciałbym zobaczyć tą grę śmiercią brata. Sigvatr, póki co w starciu Ty vs. reszta komentujących przegrywasz. Zarzucasz coś komuś, ale jeszcze ani jednego dowodu nie podałeś.

    Przyłączam się do czekających.

    Like

  18. gdzies tam na jakims forum przeczytalam, ze X nie lubi kaczynskiego bo jest maly i brzydki. moze po prostu tak dla zasady sie gada, bo inni tez tak gadaja i sami nie wiedza czemu. 😉

    Like

  19. To ciekawe, że sami “oczekujący” podali dowody na tezę, jakiej dowodu oczekują. Nie było to może zbyt miłe z mojej strony, że sam tego nie zrobiłem, ale napisałem: nie miałem czasu.

    Czy wieszczę… tak, przewiduje i wcale nie jest to jakieś wielkie osiągnięcie – bo co on może innego zrobić? Kota pokazać (musiałem przecież uwzględnić coś o wzroście lub o kocie)? Haki na PO nie pomogły w wyborach parlamentarnych, trzeba czegoś więcej. Jak przez całą kampanię nie będzie uderzał do kontynuacji dzieła brata, to jestem gotowy mu napisać przeprosiny. Za komentarze dziękuję. Amen.

    Like

  20. Haki na PO nie pomogły

    Co to są “haki na PO”? Czyżby prawdomównym jak Nitras, kulturalnym jak Palikot, uczciwym jak Sawicka i bezkonfliktowym niczym Graś nie można było wytykać ich afer?
    Starczy że usłużne media POmogły.

    Like

  21. Eh, mogłem przewidzieć fanbojów PiSu… Rzeczywiście użyłem złego słowa, bo przez “haki” rozumiem wszystkie takie wypominanie “a oni coś tam nie zrobili, a obiecali”, taka cacanka wyborcza, obecna w kampanii każdej partii, tyle, że akurat kampanię PiSu skojarzyłem wyłącznie z tego, że jechało po PO.

    Like

  22. A PO oczywiście po nikim nie jedzie. Polityka miłości.

    Tak. Ich spoty były miłą odmianą (choć to dalej obiecanki wyborcze). Dobra panowie (i, jeśli są, ukryte panie) czas kończyć imprezę, bo coraz dziwniejsze pomysły przychodzą do głów.

    Like

Comments are closed.