W. (2008)

Biografia poprzedniego prezydenta Stanów Zjednoczonych obejmująca okres jego życia tak od około studiów do jego prezydentury włącznie. Film zdecydowanie mu przeciwny. Tak, krótko można by opisać, czy nawet polecać “W.”. Nie oszukujmy się, to nie jest żadna próba stworzenia obiektywnej analizy żywota omawianego. I to właśnie jest dla jednych zaletą, a dla innych wadą.

A w fabule: George desperacko stara się udowodnić swojemu ojcu, że jest godzien nazwiska tak szacownej rodziny. Co niejako jest przyczyną jego alkoholizmu i koło się zamyka. Jak wiemy jednak z życia, coś się wydarzyło, ale tego już nie będę zdradzał. Tytułowa postać jest tutaj prostodusznym chłopaczkiem z Teksasu, który właściwie nic konkretnego nie potrafi. Jednak jakoś (zobaczycie sami) znalazł się w świecie polityki, oczywiście odpowiednio kierunkowany przez swoich współpracowników. Stąd być może nie potrafi zrozumieć np. czemu mu nie wyszło w tym całym Iraku.

Obraz nie jest komedią, czy satyrą, jest wręcz tragedią – bardziej żal nam bohatera, niż chcemy mu złorzeczyć. I to jest chyba największy plus tego filmu. Do tego można by jeszcze zaliczyć grę Josha Brolina. Jednak sami musicie zdecydować, czy chcecie oglądać, czy nie – temat już trochę stracił wszak na aktualności. A przy okazji, ten tytuł ciężko jest znaleźć w różnych serwisach, czyżby pionierskie próby nowego rodzaju walki z piractwem?

Linki