Wyspa tajemnic (2010)

Leonardo DiCaprio po raz kolejny w roli człowieka, którego dręczy przeszłość. Po raz kolejny – licząc Incepcję, którą oglądałem przed omawianą “Wyspą Tajemnic”. Tym razem obraz dla koneserów atmosfery zaszczucia, spisków czy poszukiwania prawdy za kolejną warstwą kłamstw.

Mamy rok 1954, a główny bohater (Teddy Daniels – gra go właśnie DiCaprio) jest federalnym szeryfem, który podjął się odnalezienia zbiegłej pacjentki zakładu dla obłąkanych przestępców. Szpital ten znajduje się na samotnej wyspie, na którą dostać (i z której wydostać) można się jedynie przy użyciu promu. Pogoda jednak zepsuła się na tyle, że jest niemożliwe. Władze ośrodka wydają się utrudniać śledztwo, a sam Teddy nie przypadkowo dostał ten przydział.

Jak wspomniałem na początku, mamy tu dużo mroku, głównie takiego skrywanego we ludzkich wnętrzach. Obraz ociera się o zbrodnie nazistowskie (minęło wszak 9 lat od końca wojny), stawia ciekawe pytania, ale przede wszystkim warto samemu go zobaczyć i nie próbować dowiedzieć zbyt wiele wcześniej. Polecam.

Linki