Słaby punkt (2007)

Jenifer, żona Teda Crawforda, znalazła sobie kochanka. Choć fabuła nie wnika we wzajemne relacje małżonków, to łatwo się domyśleć, czego brakowało kobiecie w jej związku z pedantycznym, starszym i inteligentniejszym inżynierem. Niestety dla niej, pan Crawford dowiedział się o wszystkim i skrupulatnie przygotował odwet.

Fabuła rozpoczyna się w dniu, kiedy jego misterny plan wchodzi w życie. Postać grana przez Anthoniego Hopkinsa oddaje kilka strzałów do swojej połówki, a następie przyznaje się na komendzie do wszystkich zarzutów. Sprawa (film jest z gatunku dramatu sądowego) wydaje się być prosta – policja zabezpieczyła narzędzie zbrodni, sam oskarżony chętnie współpracuje. Dostaje ją ambitny prokurator – Willy Beachum (grany przez Ryana Goslinga), który właśnie staje przed swoją życiową szansą – otwartą drogą do pracy w wielkiej, prywatnej firmie. Rzecz jasna, tak naprawdę cała sytuacja jest tylko kolejnym punktem w planie Crawforda.

Na początku obraz jawi się niemal jako kryminał, jesteśmy ciekawi motywów postępowania i tej beztroski, jaka cechuje Teda. Niestety szybko całość przeradza się w coś na kształt cierpień młodego prawnika, który w tle próbuje doprowadzić do skazania swojego adwersarza. A szkoda, jakiś tam pomysł był, nawet zaczynało się dobrze, ale na końcu już tylko pozostaje to wrażenie niedosytu. Osobiście nie polecam.

Linki