Parlamentarny zespoł ds. przeciwdziałania ateizacji

Tytuł tej notki jest prawdziwy. Niestety nie jest to komisja z krajów, które kojarzymy z fanatyzmu religijnego na co dzień. To wydarzyło się tutaj nad Wisłą 20 marca tego roku.

O takim ruchu “przeciwdziałania ateizacji” słyszałem już wcześniej. Związane to było z grupa chrześcijan (choć i tak w większości to byli Katolicy), która przypisywała sobie kontynuacje tradycji “Zjazdów gnieźnieńskich”. O ile była to prywatna zabawa wewnątrz-wyznaniowa, mogłem na to machnąć ręką. Wszak w przeciwieństwie do nich, nie roszczę sobie rządu nad cudzą duszą (zwykle).

Niestety, dowiedziałem się dzisiaj, że w Polskim Parlamencie, instytucji państwowej, pojawiła się taka komórka. Kiedy doczekam czasów, kiedy coś takiego zostanie z miejsca zostanie zlikwidowane jako niepoważne, a posłowie zostaną poproszeni o dokładne przeczytanie Konstytucji? I nawet pomijając wątek czysto religijny, to jawnie napisali, że zamierzają bronić pewnej prywatnej stacji telewizyjnej. Oczywiście nie chodzi tu o TVN.

Źródła: “Strona główna” Zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji, artykuł: Parlamentarny zespół do walki z ateizacją? Bartoś: grzeszą pychą. To ignorancja.

10 thoughts on “Parlamentarny zespoł ds. przeciwdziałania ateizacji

  1. Zooporadnik: sorry, ale jeśli coś takiego może powstać w polskim parlamencie i nie pojmujesz o co mi chodzi, to tylko dopełnia czary goryczy.

    Like

  2. @Sivatr: a regulamin Sejmu czytałeś? Zespół parlamentarny powstaje ilekroć się zbierze kilku posłów/senatorów i przedstawi skład/regulamin marszałkowi DO WIADOMOŚCI (tak, tak, nie do zatwierdzenia). Więc kto ma niby nie dopuścić, aby “coś takiego” powstało? A nawet jakby chciał, to znajdź mi w tymże regulaminie procedurę rozwiązania takiego zespołu, ha?

    @zooporadnik:
    Oczywiści g. mogą, znaczy: mogą się zbierać na posiedzenia, organizować konferencje, sympozja, wystawy i co tam jeszcze sobie wpisali w statut. Czyli intuicję masz słuszną, bo “zespoły” to takie dość ekskluzywne stowarzyszenia, tylko dla parlamentarzystów.

    Like

  3. @Ejdzej: nie wiem, czy pojmujesz: ja nie napisałem o tym, jak ich rozwiązać, ale o tym, że oni sami powinni czuć się nieswojo. A jeśli nawet sami tego nie czują, reszta parlamentu, społeczeństwa, powinna im dać do zrozumienia, że czynią źle. Bo jeśli nie lubimy ateistów, to może od razu zrobić sobie zespół od nie lubienia muzułmanów. Albo Żydów (to by pewnie ksiądz Rydzyk błogosławił). Już nawet o Niemcach, czy Rosjanach nie wspominając.

    @hcz: a ten artykuł? wpis na blogu? (co to jest?) Jest przerażający. Bo tyle głupot w jednym miejscu w życiu nie czytałem. A najgorsza jest świadomość, że ktoś w to wierzy. W to na ten przykład:

    Dla wrogów tych wartości, dla wizjonerów przyszłej Polski bez świadomości historycznej i bez dumy narodowej, dla kreatorów społeczeństwa o zaniżonym poczuciu własnej godności, TV TRWAM jest najważniejszym celem do zniszczenia. Bo wiedzą, bo się nauczyli, że polskość z całym swoim zestawem wartości istnieje dziś niemal wyłącznie dzięki Kościołowi. Niezłomnym księżom, biskupom i kardynałom.

    Like

  4. “Ejdzej
    @Sivatr: a regulamin Sejmu czytałeś? Zespół parlamentarny powstaje ilekroć się zbierze kilku posłów/senatorów i przedstawi skład/regulamin marszałkowi DO WIADOMOŚCI (tak, tak, nie do zatwierdzenia). Więc kto ma niby nie dopuścić, aby “coś takiego” powstało? A nawet jakby chciał, to znajdź mi w tymże regulaminie procedurę rozwiązania takiego zespołu, ha?”

    No to teraz ktoś rozsądny powinien założyć “Zespół do zwalczania zwalczania ateizmu” 😀

    Like

  5. Znaczy tylko, że marszałek się nie wykazał, jakby był w Japonii, to pewnie wymagano by od niego przebicia się mieczem 🙂

    Niestety, w naszym kraju jest wciąż cacy założy organizację prokatolicką wspieraną przez Państwo i głosić herezje, typu “tylko pod tym znakiem”…

    Like

Comments are closed.