Metro 2033

Powalony na skutą lodem nuklearnej zimy ziemię, Artem mógł już tylko bezradnie obserwować ataki chmary mutantów na jego oddział. W tej właśnie chwili cofnął się, w pamięci, do wydarzeń z przed ośmiu dni, kiedy jego podróż na powierzchnię się rozpoczęła.

Literacki pierwowzór

Historia opiera się na świecie wykreowanym przez Dmitrija Głuchowskiego: miasto Moskwa zostało zniszczone, ale ludzie ukryci w podziemiach tamtejszego metra wciąż próbują przeżyć.

Jego twórczość jest mi nie znaną, przez co długi nie bardzo orientowałem się o co tutaj chodzi (tak dokładniej niż ogólna historia i bardziej ogólnie niż idziemy tam). Nie trzeba się tym jednak przejmować, historia jest liniowa i jej nie znajomość raczej nie przeszkadza.

Fabuła

Jak wspomniałem, gramy Artemem. Jest on naszym narratorem, ale słychać go jedynie podczas wczytywania się poziomów i filmów. Poza tym wypowiada tylko jedno słowo w całej grze (w dodatku to samo, niezależne od języka).

Artem podejmuje się zadania dostarczenia pewnej wiadomości do Polis, innej stacji metra. Od niej też oczekuje pomocy dla swojej własnej. Problem w tym, że na drodze czekają na niego mutanty, bandyci, czerwoni i faszyści. Tak wymieniając z grubsza.

Gra

A sama gra to pierwszoosobowa mocno oskryptowana i przepełniona przerywnikami itp. strzelanka. Zawierająca elementy skradania się (można je zignorować, ale wszystko staje się znacznie trudniejsze). Aby przeżyć należy też rozsądnie dysponować amunicjom, której zawsze brakuje, podładowywać sobie latarkę, dbać o własną maskę gazową itp. Razem z brakiem opcji zapisu (są punkty kontrolne), tworzy to bardzo emocjonującą i trudną grę. Przynajmniej do czasu.

Pierwsze przejście zajęło mi około 20 godzin (zaokrąglając w górę i jeśli Steam czegoś nie pomylił). Było to wyzwanie. Potem, kiedy już nauczymy się co i jak, kiedy się kryć a kiedy strzelać, nawet najwyższy poziom trudności wiele nie pomoże. W sumie gra wyjęła mi 63 godziny z życiorysu (czyli tyle czasu potrzebowałem na zdobycie wszystkich 48 acziwków).

Dodatek

Do gry “Metro 2033” wyszedł dodatek, jaki dodaje dwa nowe poziomu trudności (poziomy “Stalker” – ang. “Ranger”), dwie nowe bronie oraz kilka nowych osiągnięć do zdobycia. Warto nadmienić, że w przypadku wersji PC, Steam ten dodatek automatycznie nam ściągnie (tak, za darmo).

Podsumowując

Podsumowując: dla fanów klimatów post-apokaliptycznych, stalkerstwa i tych którzy lubią kiedy przeżycie jest utrudnione przez wieczne braki we wszystkim. Z polecaniem tym którzy czytali i cenią sobie książki pana Głuchowskiego się wstrzymuję. Gra jest na nich mocno oparta, ale historia musiała zostać zmodyfikowana. Podobno powieści mają też inny wydźwięk niż to, co przygotowali autorzy omawianej produkcji.

Jeszcze na koniec: co znajdziecie w pudełku

W “Platynowej kolekcji”, mamy: instrukcję do gry, z fragmentem powieści “Metro 2033” i solucję (nie bardzo przydatną moim zdaniem). Słuchać gry można w pięciu językach (angielski, rosyjski, francuski, włoskim i hiszpański – można je dość swobodnie przełączać). Języków napisów jest więcej, wśród nich i polski. Niestety nie wszystkie dialogi są spisane. Instalacja Steam jest wymagana aby móc grać (a w czasie aktywacji konieczne jest połączenie z internetem). Nie ma trybu dla wielu graczy.

Linki

3 thoughts on “Metro 2033

  1. Metro 2033 to kolejna gra która mnie odstraszyła po screenach niebywałą ciemnością, czemu 99% shooterów jest ciemna?

    Like

  2. Sprea: sorry, nie kojarzę ani DayZ. Zerknę co to w wolnej chwili.
    Pecet: fakt, akcja toczy się w pod ziemią głównie, no i się dużo skradasz, więc jak najbardziej siedzisz w ciemności. Grając na niektórych poziomach zabraniałem reszcie domowników włączać mi światła w pokoju, bo wtedy nic nie widziałem na ekranie. Na szczęście takich misji czysto skradankowych w egipskich ciemnościach jest jedynie trzy. W reszcie jest w miarę przyzwoite oświetlenie. A – jeszcze masz noktowizor do wyboru gdzieś od połowy.

    Like

Comments are closed.