Kreacjonizm w Polsce ma się lepiej niż myślałem

Obejrzałem sobie Lekko Stronniczego, odcinek 388, a w nim dostałem informację: jesteśmy krajem, gdzie jedynie 37% ankietowanych wybrało opcję, iż źródłem pochodzenia człowieka jest ewolucja (do wyboru były jeszcze opcje: Człowieka stworzył Bóg (…) i Nie wiem). To najmniej w całej Europie, gorzej jest chyba jedynie w USA (tylko 27%, ale nie ma co się cieszyć).

Doczytać sobie można w artykule: “Polska (nie)wiedza naukowa” (tak, to Wyborcza). iż aż 45% Polaków wybrało odpowiedź z Bogiem. Z teorią wielkiego wybuchu jest jeszcze gorzej (co zresztą osobiście mnie dziwi, bo wielki wybuch świetnie można wpasować w działanie mitycznego Stwórcy).

Wyniki (tutaj mam na myśli te wyszczególnione przeze mnie) są przerażające. Ale i ogólnie, w całym teście, jako naród uzyskaliśmy słabe noty. A ja naprawdę łudziłem się, że w kreacjonizm u nas wierzą jedynie jakieś tam odłamowe protestanckie kościoły rodem z USA,

Kończąc: zwracam uwagę, że choć ja skupiłem się wyłącznie na tym nieszczęsnym, bzdurnym i błędnym poglądzie na temat pochodzenia człowieka (patrz temat), to w samym raporcie (język angielski) można znaleźć jeszcze wiele ciekawych informacji, warto rzucić okiem.

Linki

23 thoughts on “Kreacjonizm w Polsce ma się lepiej niż myślałem

  1. Ogłupiająca rola religii w połączeniu z kiepską jakością edukacji dostępnej dla szerokiej rzeszy ludzi (typu: “drabina ewolucyjna” czy “człowiek pochodzi od małpy”) muszą zaowocować bandą ignorantów i uśmiechniętych wioskowych głupków głoszących “magik to zrobił”. Nie ma siły by w takich warunkach otrzymać jakikolwiek lepszy wynik. A fakt, że KK w szkole indoktrynuje dzieci w religijnych dogmatach i de facto zaprzecza naukom pedagogicznego grona po sąsiedzku (z sali biol-chem), jest po prostu skandaliczny.

    Like

  2. A fakt, że KK w szkole indoktrynuje dzieci w religijnych dogmatach i de facto zaprzecza naukom pedagogicznego grona po sąsiedzku (z sali biol-chem), jest po prostu skandaliczny.

    W moich czasach, brzmię jak stary dziad, ale niech zostanie, ewolucja na religii miała prawo istnienia, choć oczywiście z zastrzeżeniem, że Pan Bóg nad wszystkim czuwał. Jan Paweł II palną raz nawet, że “teoria ewolucji już można wierzyć, bo więcej niż teoria”: przytaczam jego słowa z pamięci. Takie łaskawe zaakceptowanie jednej z najlepiej udowodnionych teorii naukowych, po przeszło wieku od czasu jej upowszechnienia, to trochę śmiesznie brzmi.

    Niestety, całkiem nie dawno Benedykt wrócił do stanowiska (błędnego jak już wspomniałem) “to tylko teoria”. Wtórują m. in. patriarchowie Kościoła Prawosławnego, którzy chcieli nawet aby usunąć ewolucję ze szkół, wraz z upadkiem ZSRR, jako nieprawdziwy wymysł komunistów (czytaj ateistów). Wspominam o tym w świetle ostatnich spotkań na szczytach. Nie wiem jaka jest dzisiaj oficjalna linia nauczania na lekcjach religii, ale jestem pewien, że kiedyś nie było tragicznie (czyli jawnie wspieranie kreacjonizmu).

    Like

  3. Jan Paweł The Drugi miał na bakier z nauką kilka ładnych razy. Ale to tak na marginesie.
    Problem w tym, że to wszystko nie trzyma się kupy i NIE można tego pogodzić z chrześcijaństwem. W chwili, w której zaakceptujesz ewolucję, Adam i Ewa znikają, znika grzech pierworodny, Jezusek ze swoją ‘ofiarą’ (nadmienię, że taki Prometeusz miał DUŻO gorzej, niż gość co to ‘trzy dni pod ziemie a potem poboguję), i cała reszta traci rację bytu. A jako, że chrzest, chrześcijaństwo itd jest głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie, wspierane przez codzienną indoktrynację w dzieciństwie (“O ty nadprzyrodzona istoto obserwująca każde moje siku i kupę stróżu mój ty zawsze mnie podglądaj”), wspierane przez wbijanie na siłę do głowy z uporem maniaka ‘jesteś grzeszny, jesteś nic niewaarty, jesteś takim kawałkiem gówna że aż człowiek musiał umrzeć za ciebie’ sprawia, że teoria ewolucji i ewolucja per se są dla Polaków abstraktem, który usuwa się w zakamarki świadomości by podczas coniedzielnych seansów wzmacniania wbitych w dzieciństwie do głowy dogmatów wyznawać coś zupełnie przeciwnego. Nie dziw więc, że ludzie nie wierzą w ewolucję albo pierdolą głupoty o tym, że mikroewolucja owszem, ale makroewolucja to już nie i “od małpy nie pochodzimy”. Tak jak sławny polityk swego czasu. Wtedy małpy również zaprzeczyły, jakoby Giertych pochodził od nich.

    Pomijając natomiast zupełny idiotyzm i nieprawdziwość tego argumentu, fakt (a to coś, czego wierzący nie lubią – FAKT), że same dowody genetyczne, bez żadnych skamielin, datowania węglem i czego tam jeszcze, same DNA dowodzi ponad WSZELKĄ wątpliwość wspólnego przodka Nas i pozostałych hominidów. Nie słyszałem, by ‘dowód z DNA’ był w podstawie programowej…

    Like

  4. Na szczęście te pytania z raportu nie mają absolutnie żadnego zastosowania praktycznego, więc choć częściowo można wyjaśnić głupotę ludzkości…

    I na koniec dwa pytania uzupełniające 😉

    O ile lat waszym zdaniem KK opóźnił np. lądowanie człowieka na Księżycu?
    Teorię o ingerencji kosmitów w kod DNA powinno zaliczyć się do kreacjonizmu czy do ewolucji?

    Like

  5. W chwili, w której zaakceptujesz ewolucję, Adam i Ewa znikają, znika grzech pierworodny, Jezusek ze swoją ‘ofiarą’ (nadmienię, że taki Prometeusz miał DUŻO gorzej, niż gość co to ‘trzy dni pod ziemie a potem poboguję), i cała reszta traci rację bytu.

    Skąd te implikacje?

    O ile lat waszym zdaniem KK opóźnił np. lądowanie człowieka na Księżycu?

    To jest ciekawe pytanie. Odpowiedź zależy od tego, od kiedy chcemy liczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby licząc od początku, wyszło że sporo przyspieszył…

    Like

  6. @lRem

    Skąd te implikacje?

    Nie słyszałem, żeby grzech pierworodny popełnił Homo Erectus albo australopitek. A skoro nie było Adama i Ewy, nie było też powodu wysyłać Jezuska.

    To jest ciekawe pytanie. Odpowiedź zależy od tego, od kiedy chcemy liczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby licząc od początku, wyszło że sporo przyspieszył…

    Z dupy wyciągać bzudry może każdy. Nie zdziwiłbym się gdyby Papież ruchał Cyryla – widzisz?
    A co do ile lat – astronomia ca 1000 lat, medycyna coś koło tego (plus minus 300) więc podejrzewam, że i lądowanie podobnie.

    Kościół Katolicki coś przyspieszył? Buahahaha. Za sto lat wnuk takiego lRema napisze, że Kościól PRZYSPIESZYŁ stem-cell research. Bo świecki świat wymusi na Kościele postęp a potem takie trole będą pisać debilizmy jak ten.

    I wyjaśnijmy sobie, Panie lRem, jedną podstawową rzecz- Kościół Katolicki NIGDY, ale to NIGDY, nie przyspieszył badań czy rozwoju cywilizacji, natomiast ZAWSZE, ale to ZAWSZE, w imię dogmatów i ‘Bóg to zrobił’ ten rozwój sabotował. I nie, uniwersytety teologiczne i sztuka sakralna to nie jest argument.

    Like

  7. @n3m0: a ja nie słyszałem też, żeby popełnił go Homo Sapiens Sapiens. Popełnił go człowiek, którym wobec dzisiejszej wiedzy naukowej był również Homo Erectus.

    Wyjaśnijmy sobie, Panie n3m0, że prawie zawsze badania i rozwój cywilizacji dokonywane są przez ludzi wykształconych. Zaś przez dobre kilkaset lat po upadku imperium jedyną ostoją edukacji był właśnie KK. W imię kopiowania Biblii, czytania psalmów i permanentnej inwigilacji społeczeństwa. Gdzie byśmy teraz byli, gdyby Leonardo zamiast szkicować maszyny latające, starał się opracować alfabet?

    Like

  8. @lRem: bredzisz. Nie słyszałeś, żeby popełnił go Homo Sapiens, bo Kościołowi zajęło ponad sto lat by przyznać, że mamy z Homo Erectus wspólnego przodka. Nie słyszałeś tego również, bo twój ksiądz/katecheta wolał pieprzyć farmazony o dwójce białych ludzi w dżungli około 6 tysięcy lat temu niż uczyć FAKTÓW. Słyszałeś, że popełnił go PIERWSZY człowiek, stworzony przez boga i umieszczony w jego przydomowym ogródku.

    A teraz do rzeczy – skoro według Ciebie grzech pierworodny KTOŚ popełnił, to proszę mi tu paluszkiem wskazać, kiedy i gdzie to było – czy jak podaje biblia około 6 tysięcy lat temu (co wskazywało by na Homo Sapiens Sapiens) czy też może przez pitekantropa albo australopiteka?

    Pogodzić ewolucję i Doktrynę Grzechu Pierworodnego może jedynie wyjątkowo zakłamana jednostka. Skoro jedna mówi, że grzech ów popełnił PIERWSZY człowiek i wszyscy pozostali są nim splamieni, i skoro druga mówi, że nie ma czegoś takiego jak PIERWSZY człowiek – są NIE DO POGODZENIA. Chyba, że sobie zaczniesz pieprzyć bajki, że Adam to był symbol i oznaczał WSZYSTKICH Ludzi i takie tam bzdury. NIE DA SIĘ i tyle.
    A skoro wiemy, że ewolucja to fakt, to ta pojebana doktryna grzechu jest z automatu FAŁSZYWA. Proste.

    Wyjaśnijmy sobie, Panie n3m0, że prawie zawsze badania i rozwój cywilizacji dokonywane są przez ludzi wykształconych.

    Owszem. I kulistość Ziemi owi wykształceni ludzie dowodzili już ponad 2000 lat temu. Potem przyszedł Kościół Katolicki, spalił bibliotekę w Aleksandrii a wszystkich, którzy zaprzeczali Biblii i Kościołowi – wymordował. Więc nie bądź bezczelny i nie bajdurz mi tu, że Kościół cokolwiek przyspieszył. Edukacja w Biblii jest tak samo użyteczna jak edukacja w Harrym Potterze – możesz mieć kupę ludzi umiejących czytać, pisać i dowodzić wyższości Gryffindoru, co jednak jest gówno warte. Tak – jak gówno warta była edukacja kościoła. Gdyby nie ludzie, którzy mu się jawnie przeciwstawiali – jak Kepler, Kopernik, Galileusz czy Bruno – w dalszym ciągu dokonywalibyśmy chrztów wśródmacicznych i podróżowali konno (bo samochód był swego czasu ogłoszony dziełem szatana).

    Zaś przez dobre kilkaset lat po upadku imperium jedyną ostoją edukacji był
    właśnie KK

    A wiesz może dlaczego był jedyną “ostoją”? Bo spalił bibliotekę w Aleksandrii – największą skarbnicę wiedzy starożytnego świata, a potem sukcesywnie zabijał każdego, kto by tę ‘ostoję’ poddawał w wątpliwość względnie wychodził z teoriami niezgodnymi z widzimisię papieżyków. To jest szczyt bezczelności podawać taki argument wiedząc ile ludzkiej KRWI I CIERPIENIA ta twoja ‘ostoja’ spowodowała.

    Gdzie byśmy teraz byli, gdyby Leonardo zamiast szkicować maszyny latające, starał się opracować alfabet?

    Prawdopodobnie gdzieś za Marsem albo i dalej. Polecam Ci zaznajomić się ze zdobyczami nauki starożytnych Egipcjan, Greków i Rzymian. Gdyby nie KK Leonardo zamiast szkicować te maszyny robiłby je z kompozytów szklano-węglowych.

    Wiem, że Katolikom ciężko jest przyjąć do wiadomości, że ich kochany Kościółek jest, był i będzie kulą u nogi reszty cywilizacji. Gdyby nie ta twoja mafia być może jeszcze za mojego życia badania nad komórkami macierzystymi pozwoliły by zwiększyć dwukrotnie długość tego życia i doczekać pra-pra-pra-pra-wnuków i cieszyć się z dobrego zdrowia przez długie długie lata. Zamiast tego TY i tobie podobni wspieracie organizację, która w imię własnych starożytnych zabobonów, mitów i legend okrada mnie i całą resztę zdrowej na umyśle ludzkości z moje przyszłości.

    Więc z całym szacunkiem – bredzisz w malignie. Dokształć się i poczytaj, co ten Twój kościółek robił przy heliocentryzmie, ewolucji, zarazkowej teorii chorób, motoryzacji, teorii big-bangu i de facto KAŻDEJ teorii naukowej pokazującej idiotyzm tych waszych popierdolonych dogmatów.

    Like

  9. BTW

    a ja nie słyszałem też, żeby popełnił go Homo Sapiens Sapiens. Popełnił go człowiek

    Dowód na to jakiś masz? Nie? To idź stąd.

    Like

  10. Dowód na co? Na grzech pierworodny? Nie, nie mam. Nie mam też dowodu na istnienie Boga, cywilizacji pozaziemskich ani bozonu Higgsa. Mam tylko dowody na to, co podaje jako fakty. Oraz wiarę w to, co, hmmm, przyjmuję na wiarę. Dowód na to, że Biblia podaje Adama i Ewę jako pierwszych ludzi, nie zaś jako pierwszych białych Homo Sapiens Sapiens, znajdziesz w chyba każdej księgarni.

    Poza tym, idę stąd. Nie będę dyskutował z kimś, kto wali ekran za ekranem nie szanując ani mnie, ani mojego czasu, ani praw logiki.

    Like

  11. To ewolucja już nie jest teorią? Pewnie dogmatem i nową religią.
    Przydała by się jeszcze ankieta “Ilu naukowców wierzy w przypadkowe powstanie życia”. Myślę, że wyniki byłyby podobne.
    Zatem nie ma się co ekscytować.

    Like

  12. Dowód na co? Na grzech pierworodny? Nie, nie mam. Nie mam też dowodu na istnienie Boga, cywilizacji pozaziemskich ani bozonu Higgsa.

    Dziękuję. Do widzenia.

    Mam tylko dowody na to, co podaje jako fakty. Oraz wiarę w to, co, hmmm, przyjmuję na wiarę. Dowód na to, że Biblia podaje Adama i Ewę jako pierwszych ludzi, nie zaś jako pierwszych białych Homo Sapiens Sapiens, znajdziesz w chyba każdej księgarni.

    I? Jak to się ma do faktu, że pierwsi ludzie popełnili grzech pierworodny (wg KK) a według teorii ewolucji nie było czegoś takiego jak pierwsi ludzie. A nawet, jeśli któreś stadium zamiany przodka współczesnego człowieka w tego człowieka wybrać to które, dlaczego i gdzie jest jakikolwiek dowód, że cokolwiek takiego jak GRZECH PIERWORODNY, który przypominam – polegał na zjedzeniu nie tego owocu co trza, miał miejsce? Doktryna przyjmuje, że pierwsi ludzie EVER latali na golasa po ogrodzie i zjedli cos czego nie powinni i dlatego jezus musial umrzeć. Ewolucja przyjmuje, że proces zamiany człekokształtnego przodka czlowieka w człowieka współczesnego był na tyle płynny, ze termin ‘pierwszy czlowiek’ jest idiotyczny. Napisz JAK można to pogodzić, to pogadamy. Bo póki co to pleciesz trzy po trzy o Australopitekach.

    Poza tym, idę stąd. Nie będę dyskutował z kimś, kto wali ekran za ekranem nie szanując ani mnie, ani mojego czasu, ani praw logiki.

    Czytaj: idź stąd bo strzelam focha – walnąłem głupotę o dobrej roli kościoła w historii i jak mi wykazałeś czarno na białym, że to mit i że Kościół przez znakomitą większość swego czasu przeszkadzał rozwojowi cywilizacji niż mu pomagał, to idę obrażony bo brak mi jaj by się przyznać do błędu. OK – twoje jaja i twoje prawo. Tylko po raz kolejny – bezczelnym jest słyszeć o braku logiki od kogoś, kto uważa, że Adam i Ewa to były jakieś prymitywne hominidy z jaskini sprzed 1,8 milionów lat, obrośnięte szczątkowym futrem i na tyle niewykształcone, że chyba tylko idiota (czyli panbozia fyi) mógłby im powiedzieć – nie jedzcie z tego drzewa bo umrzecie i oczekiwać, że zrozumieją. Czy wspominałem, że nie znali ponoć konceptu śmierci? Nie? To przypominam. Z logiką mój drogi masz konkretnie na bakier. Zwłaszcza, jeśli w dalszym ciągu utrzymujesz zgodność ewolucji z doktryną grzechu pierworodnego. Gratuluję.

    @sprae:

    To ewolucja już nie jest teorią? Pewnie dogmatem i nową religią.

    Primo ewolucja nigdy nie była teorią tylko FAKTEM. Tak jak faktem jest grawitacja. Teoria ewolucji to coś zupełnie odrębnego, tak jak odrębne jest prawo ciążenia czy teoria grawitacji. I teoria grawitacji jest w dalszym ciągu teorią, ale to nie znaczy w takim rozumieniu, w jakim zdajesz się to postrzegać. Teoria w nauce to coś zupełnie innego niż hipoteza (notabene hipoteza, to jest to coś, do czego wasze dogmaty religijne kiedyś dorosną, o ile uda im się zlikwidować wewnętrzne sprzeczności, co jest zresztą wysoce wątpliwe).

    Teoria w nauce, czyli teoria przykładowo ewolucji, to sprawdzony, przetestowany szkielet, dający przewidywalne, sprawdzalne i co najważniejsze – potwierdzające ten model wyniki. Nawet durna wiki wie lepiej, niż ty: http://en.wikipedia.org/wiki/Scientific_theory

    Ewolucja jest faktem. Jeśli wątpisz, rzuć okiem na wszystkie te rasy psów, które pochodzą od wspólnego przodka – wilka (no, chyba że w to też nie wierzysz, wtedy dalsza dyskusja z Tobą nie ma kompletnie żadnego sensu), wystarczy poczytać o eksperymencie Lenskiego i echu jakie wywołał, wystarczy spojrzeć na słonie w afryce, czaszki hominidów, wszystkie stopnie pośrednie, których skamieniałości udało nam się znaleźć, czy spojrzeć na koronny dowód z ludzkiego DNA (23 zamiast 24 par chromosomów jak u pozostałych naczelnych).
    A – a jeśli to wszystko Cię nie przekonuję – zakładam że w dupie masz wszelkie szczepionki na polio, tężca i takie takie (zarówno w przypadku Twoim i jak i twojego ewentualnego potomstwa) bo przecież te szczepionki zostały wyprodukowane z użyciem technik wynikających w ten czy inny sposób z teorii ewolucji. A ty w to przeca nie wierzysz więc nie wiem po jaki ch się wtedy szczepisz…

    Dogmatem i nową religią żadna teoria naukowa nigdy nie była. Gdybyś rozumiał termin ‘teoria naukowa’ wiedziałbyś dlaczego i nie kompromitowałbyś się tutaj. Hint: built-in self-falsifiability.

    Przydała by się jeszcze ankieta “Ilu naukowców wierzy w przypadkowe powstanie życia”.

    Cóż, biorąc pod uwagę, że abiogeneza została eksperymentalnie potwierdzona (bodajże eksperyment Millera cyz jakoś tak) zapewne większość z nich wierzy w “przypadkowe powstanie życia”.

    Przydała by się jeszcze ankieta “Ilu naukowców wierzy w przypadkowe powstanie życia”. Myślę, że wyniki byłyby podobne.
    Zatem nie ma się co ekscytować.

    Myślę, że wyniki byłyby podobne.
    Zatem nie ma się co ekscytować.

    Masz rację. Ciężar twoich argumentów zapewne Cię przytłacza.

    @lRem:

    Ewolucja była, jest i będzie teorią. Ktokolwiek twierdzi inaczej, bredzi.

    Bredzisz ty.
    Ewolucja jest faktem. Teoria ewolucji jest teorią. Wyjaśnione powyżej. Kompromitujesz się na całej linii. “Grawitacja była jest i będzie teorią, kto twierdzi inaczej, bredzi. A teraz wyjdę przez okno na 10tym piętrze by to udowodnić”. Teoria ewolucji to nie ewolucja. Odrób zadanie domowe zanim zabierzesz głos w dyskusji na temat, na który masz szczątkowe pojęcie pochodzące z wątpliwej jakości edukacji przez (zapewne katolickiego) nauczyciela biologii, proboszcza i pseudonaukowych programideł w TV.

    Like

  13. Ech, niedoklikałem…

    Z Twoim wyobrażeniem o moich wierzeniach kłócił się nie będę. Krzycz sobie o brodatym panu w chmurach ile chcesz.

    Ale przestań wygłaszać brednie o nauce. Serio. Weź może zacznij od słownika, przeczytaj sobie znaczenie słów fakt i teoria.

    Teoria ewolucji jest teorią. Dziwne, nie? Faktem jest istnienie wcześniejszych form życia, które zaobserwowano w postaci skamielin. Inne obserwacje to podobieństwo genetyczne podobnych, acz osobnych gatunków. To wszystko tłumaczone jest procesem powstawania nowych gatunków poprzez stopniowe mutacje starych. Cechy tego procesu wyjaśnia się innym procesem, doborem naturalnym. Wszystkie te elementy składają się na spójną teorię. Ktokolwiek twierdzi inaczej, walczy albo z własnym niezrozumieniem słów których używa, albo ze zdrowym rozsądkiem.

    Teraz już serio klikam to przestań śledzić. Szkoda czasu na Twoje wywody, najlepiej konkludowane przez zupełny odjazd ad personam. I tak, możesz twierdzić, że mnie przekrzyczałeś i strzeliłem focha. I tak zauważam, że słabo się szanuję, tracąc tyle czasu na zniżanie się do tego poziomu.

    Like

  14. Teoria ewolucji jest teorią. Dziwne, nie?

    Nie wiem co cię tak dziwi skoro wyraźnie to napisałem. Teoria ewolucji jest teorią (w naukowym znaczeniu – jeszcze raz polecam dokształcenie) a ewolucja jest faktem. Teoria, za pomocą której wyjaśnisz obserwowane zjawiska nie jest tożsama z tym zjawiskiem. Ciężko to zrozumiec ludziom ze stajni ‘to tylko teoria’. Jeszcze raz powtarzam – w takim razie dla Ciebie grawitacja to też tylko teoria. I to jest imbecylizm do kwadratu. Przykro mi. Gratwitacja, ewolucja czy magnetyzm to FAKTY – BITE, TWARDE I CIĘŻKIE FAKTY. Teorie je wyjaśniające to zupełnie inna bajka. I najwyraźniej tobie się wydaje, że wiesz lepiej co to jest teoria i tak dalej – ale NIE. Przykro mi. Jeśli przykład z grawitacją jest dla Ciebie za cięzki – prościej nie umiem. Jak ktoś ma za ciasny umysł to już nie mój problem.

    Faktem jest istnienie wcześniejszych form życia, które zaobserwowano w postaci skamielin. Inne obserwacje to podobieństwo genetyczne podobnych, acz osobnych gatunków. To wszystko tłumaczone jest procesem powstawania nowych gatunków poprzez stopniowe mutacje starych. Cechy tego procesu wyjaśnia się innym procesem, doborem naturalnym.

    Teraz już serio klikam to przestań śledzić. Szkoda czasu na Twoje wywody, najlepiej konkludowane przez zupełny odjazd ad personam. I tak, możesz twierdzić, że mnie przekrzyczałeś i strzeliłem focha. I tak zauważam, że słabo się szanuję, tracąc tyle czasu na zniżanie się do tego poziomu.

    Ad-personam? Odmawiasz przyznania się do błędu i to jest ad-personam? Czy moze przytyk o jajach? OK – to może to i może być ad-personam. Fakt jest jednak taki, że rzuciłeś hasłem, dostałeś tonę kontrargumentów na co strzeliłeś focha. Każdy niech sobie nazwie to jak chce – można to nazwać hipokryzją, nieuczciwością czy małymi jajami. Fakt jest taki, że nie jest to pozamerytoryczny strzał a nazwanie zachowania, które tu zaprezentowałeś.

    Jesteś naprawdę zabawny – najpierw twierdzisz, że Kościół wiele dobrego zrobił dla rozwoju cywilizacji a gdy ci udowadniam, że nie, strzelasz focha, potem twierdzisz, że ewolucja jest tylko teorią, a gdy ci pokazuję różnice między zjawiskiem a teorią te zjawisko tłumaczącą (przy okazji nazywając po imieniu to co zrozbiłeś z pierwszą częścią dysksji) uciekasz zasłaniając się ad-hominem.

    Pozwól więc, że Cię uświadomię. Ad-hominem jest wtedy, gdy na twoj argument “kościół jest cacy” odparłbym – “jesteś chujem”. Wtedy to by było ad-hominem.
    Ad hominem NIE wystepuje wtedy, kiedy na twoje stwierdzenie, że lubisz ruchac małe dzieci nazywam cię chorym i ohydnym zbokolem albo gdy na twoje fochy odnosnie wykazu zła wyrządzonego przez Kościół mówię, że brak ci jaj by przyznać rację w obliczu przeważającego materiału dowodowego PRZECIWKO twoim twierdzeniom. Taka jest różnica – ale rozumiem, katolikom często niuanse uciekają z pola widzenia, np takie jak te między teorią a zjawiskiem.

    I tak, możesz twierdzić, że mnie przekrzyczałeś i strzeliłem focha. I tak zauważam, że słabo się szanuję, tracąc tyle czasu na zniżanie się do tego poziomu.

    Dziękuję ślicznie za pozwolenie. (Tu lRem zadziera noska, tupie nóżką i podciągając sukienkę dumnie wychodzi poza scenę). Z Katolickiego punktu widzenia fakty to dziwka i jeśli nie pasują do naszej książki tym gorzej dla nich. Ech…

    Like

  15. Nazbierało się tego, więc będę pisał po łebkach;P (po kolei jak lecą komentarze od mojego ostatniego)

    @n3m0:
    Jan Paweł II powołał komisję do zrehabilitowania Galileusza, jakieś 359 lat (według Wiki), po procesie, publicznie przyznano, że jednak uczony miał rację. Śmiech na sali, do tego samu już dawno praktycznie wykorzystywaliśmy wiedzę jaką pomagał poszerzać. Lepiej późno niż wcale. Co dokładnie miałem na myśli pisząc:

    Jan Paweł The Drugi miał na bakier z nauką kilka ładnych razy.

    Chodzi o jego konserwatyzm w kwestiach np. antykoncepcji?

    W chwili, w której zaakceptujesz ewolucję, Adam i Ewa znikają, znika grzech pierworodny,

    Nie, teologia to cholernie plastyczny twór, zawsze można coś wymyślić, w ostateczności powiedzieć, że przecież te pierwsze rozdziały to tylko alegoria. Albo, że np. grzech pierworodny wziął też się od małp.

    @jam Łasica:
    Pytanie o antybiotyki miało zastosowanie praktyczne.
    Z ogólnej niewiedzy, to np. biorą się kretyni, którzy wierzą w horoskopy czy homeopatię. Albo, że szczepionki szczerzą raka.

    Ad. 1 ostrożny szacunek o 500 lat.
    Ad. 2 ta teoria pasuje pod tzw. teorię inteligentnego projektu, to taki kreacjonizm, tylko zmieniony, żeby miał więcej naukowych pozorów

    @IRem:

    To jest ciekawe pytanie. Odpowiedź zależy od tego, od kiedy chcemy liczyć. Nie zdziwiłbym się, gdyby licząc od początku, wyszło że sporo przyspieszył…

    Tak, blokowanie rozwoju astronomii daje niezwykłe przyspieszenie wszelkim programom kosmicznym.

    @n3m0:
    Zasadniczo zgadzam się z komentarzem (jak widać linijkę wyżej)

    @IRem:

    Zaś przez dobre kilkaset lat po upadku imperium jedyną ostoją edukacji był właśnie KK.

    Ale jaka była jakoś tej edukacji? Wykute na pamięć formułki, zaczerpnięte z Biblii i bajań jakiś starych dziadów, którzy czyli znak krzyża na słowa “metoda naukowa”. Już bardziej do postępu przyczynili się prości rzemieślnicy.

    Leonardo da Vinci, na którego powołujesz się dalej, był już dzieckiem zupełnie innej myśli niż to co propagował Kościół. Działał też na bakier nauk Kościoła – widzisz ile osiągnął przez proste kwestionowanie i sprawdzenie autorytetów?

    @n3m0:
    Znowu zgadzam się z treścią (co widać wyżej)

    @IRem:

    Dowód na co? Na grzech pierworodny? Nie, nie mam. Nie mam też dowodu na istnienie Boga, cywilizacji pozaziemskich ani bozonu Higgsa

    Bozon Higgsa wynika z modeli matematycznych (tak mi się wydaje, wybaczcie moją skromną wiedzę) – niby nie wiele, ale to i tak więcej niż wszystko co oferuje jakakolwiek teologia.

    Dowód na to, że Biblia podaje Adama i Ewę jako pierwszych ludzi, nie zaś jako pierwszych białych Homo Sapiens Sapiens,

    Sorry, ale czy człowiek współczesny to nie właśnie “Homo Sapiens Sapiens”? A więc zaprzeczasz sam sobie.

    @Sprae

    To ewolucja już nie jest teorią?

    Jest, ale nie w tym sensie jak ci się wydaje: nie jest hipotezą, jest faktem. Od jakiś 100 lat zresztą.

    Przydała by się jeszcze ankieta “Ilu naukowców wierzy w przypadkowe powstanie życia”. Myślę, że wyniki byłyby podobne.

    Co rozumiesz przez przypadkowe. Pytanie jest nie precyzyjne i nawet nie chcę się domyślać o co ci chodzi. Ale raczej wątpię, by poważni naukowcy popierali kreacjonizm, co najwyżej jakieś oszołomy, które naukowcami się mienią, a nimi nie są (patrz moje notki o Howindzie).

    @IRem

    Ewolucja była, jest i będzie teorią. Ktokolwiek twierdzi inaczej, bredzi.

    I ponownie mam problem, jak to rozumieć. Dosłownie to i owszem, jest teorią. Jeśli jednak chcesz przez to rozumieć jak “ewolucja jest tylko hipotezą”, to się mylisz i sam bredzisz. Patrz wyżej do mojej odpowiedzi na komentarz Sprae.

    @n3m0:
    Ponownie się zgadzam z treścią komentarza, zresztą znacznie lepiej wytłumaczył ode mnie o co chodzi z “teorią”.

    @IRem:

    Ale przestań wygłaszać brednie o nauce. Serio. Weź może zacznij od słownika, przeczytaj sobie znaczenie słów fakt i teoria.

    Obawiam się, że źle zajrzałeś do tego słownika. Teoria ewolucji jest i teorią (jako pewnego rodzaju koncepcji) ale także jest faktem (udowodniono ją).

    @n3m0:
    I znowu się muszę się zgodzić. A i dzięki za wsparcie.

    Like

  16. @Sigvatr:

    Chodzi o jego konserwatyzm w kwestiach np. antykoncepcji?

    Też, ale katowanie Jasia opierającego swoje wnioski na eksperymentach dotyczących AIDS i lateksowych rękawiczek (zamiast lateksowych prezerwatyw, produkowanych w innej technologii i jakościowo lepszych) to za duży kredyt dany temu dyktatorowi. JP2 na konferencji dotyczącej fizyki itp zorganizowanej swego czasu w Watykanie nakłaniał najwiekszych fizyków świata (w tym również Hawkinga) by NIE badali big bangu bo to był boski akt stworzenia wszechświata i nie można patrzeć na ręce stwórcy. Całe szczęście, że olali go sikiem prostym tak jak na to zasługiwał.

    Nie, teologia to cholernie plastyczny twór, zawsze można coś wymyślić, w ostateczności powiedzieć, że przecież te pierwsze rozdziały to tylko alegoria. Albo, że np. grzech pierworodny wziął też się od małp.

    No ale o tym pisałem, nie możesz uczciwie pogodzić jednego z drugim. To, że Katolicy/Chrześcijanie wychodzą z samych siebie by to jakoś pogodzić to jest oczywiście prawda, natomiast każda taka próba stawia pod wielkim znakiem zapytania samą doktrynę, (bo jak alegoria to może i Joszua był alegorią {i gdzie postawić granicę między alegorycznymi słowami boga a ich ‘dosłowną’ wersją?}, a jak małpy to jak oczekiwać od małpy moralności na poziomie ludzi {i jak w ogóle oczekiwać moralności BEZ znajomości konceptu ‘zła’} i dlaczego ludzie mają dziedziczyć grzech, który popełniła małpa i tak dalej i tak dalej) albo po prostu nie trzyma się logicznie kupy. Nie da się i tyle. Da się ją nagiąć i połatać, ale trzymać toto się kupy nawet na słowo honoru nie będzie.

    I owszem, teologia jest na tyle plastyczna, ze już niejedno wyprodukowała, przykład Limbo, którego nie było, potem się nagle pojawiło, a potem w/g teologów znów zniknęło. Nie wspominając już nawet o zmianach teologicznych w temacie z notki.

    I znowu się muszę się zgodzić. A i dzięki za wsparcie.

    Z twardymi faktami ciężko się walczy :] A i no i nie ma za co :]

    Like

  17. (…) albo po prostu nie trzyma się logicznie kupy. Nie da się i tyle. Da się ją nagiąć i połatać, ale trzymać toto się kupy nawet na słowo honoru nie będzie.

    To można i powiedzieć także o teologii, gdzie mamy Adama i Ewę, więc różnicy nie będzie 🙂

    Like

  18. @Sigvatr:

    To można i powiedzieć także o teologii, gdzie mamy Adama i Ewę, więc różnicy nie będzie 🙂

    Tak, tyle, że ta teologia jest de facto ZDW i nie można udowodnić ani Edenu, ani Adama nic węża z nogami (sic!).
    Natomiast ewolucję już można (i to zriobiono). W związku z tym jest jednak drobna różnica jakościowa :]

    Like

  19. Tak, tyle, że ta teologia jest de facto ZDW i nie można udowodnić ani Edenu, ani Adama nic węża z nogami (sic!).

    Chyba się nieco pogubiłem przecież nie mówię, że Eden był prawdziwy, a ewolucja nie. Po prostu wierzę, że wszystko da się uzasadnić posługując się Biblią i odrobiną kreatywnej myśli. Nawet to, że była ewolucja i że Adam i Ewa jeździli na dinozaurach.

    Like

  20. Ja chyba też. Zgadzam się, że kreatywna myśl może stwarzać pozory spójności i logiczności. Zarówno w przypadku mitu jak i teorii naukowej. Co zresztą lRem starał się uskuteczniać. Ja jedynie twierdzę, że mariaż ewolucji z historią z księgi rodzaju jest o tyle ‘lepsiejszy’, że nagimnastykować się trzeba o wiele lepiej, by historyjkę pożenić z faktami. Jeśli chodzi o historyjkę wystarczy rzucić ‘bóg jest zajebiście tajemniczy’ i wszystko gra :]

    Like

  21. n3mo zagina czasoprzestrzeń. W jego obecności każdy staje się trolem albo nieukiem; wystarczy nie zgadzać się w 1%, nawet jeśli się go popiera w kwestiach zasadniczych 🙂

    “Natomiast ewolucję już można (i to zriobiono)”

    W przypadku bakterii i muszek owocówek. Mocno, ale sceptyk powinien być nieusatysfakcjonowany.

    Like

Comments are closed.