Inni o religii #3

Dzisiaj słowa norweskiego poety Arnulfa Øverlanda:

By investigating Christianity, as well as other religions, one will soon realize there is no limit to the things there are possible to make people believe. It is impossible to come up with an absurdity so grave that people will refuse to believe it (…)

No one demands that the doctrines be given a coat of plausibility, no one is embarrassed that logically they are mutually exclusive.

Jakże prawdziwe. Moje całkowicie nieprofesjonalne tłumaczenie:

Przez analizę chrześcijaństwa, jak i innych religii, szybko dojdziemy do wniosku, że nie ma żadnego ograniczenia co do tego, w co ludzie mogą uwierzyć. Jest niemożliwym wymyślenie czegoś tak bzdurnego, iż żeby nikt nie był w stanie pokładać w tym wiary (…)

Nikt [z wyznawców] nie domaga się chociaż namiastki wiarygodności w doktrynach [religijnych], nikogo nie zawstydza fakt, iż logicznie wykluczają się wzajemnie.

Powyższy cytat pochodzi z wykładu “Chrześcijaństwo – dziesiąta plaga”. Autor został za to oskarżony o bluźnierstwo (jest taki paragraf w norweskim kodeksie karnym) w 1933r. Proces jednak wygrał. Od tamtego czasu, przez jakieś osiemdziesiąt lat, Norwegowie mieli spokój od tego idiotycznego zapisu prawnego.

Linki

10 thoughts on “Inni o religii #3

  1. Najzabawniejsze jest to, że wystarczy ‘Jezus’, ‘Bóg’ czy ‘Allah’ zamienić na ‘Latający Potwór Spaghetti’ i większość wierzących nagle jakimś kurewsko magicznym cudem odkrywa, jakie to głupie. A jeszcze zabawniejsze jest, że nie jest w stanie zobaczyć, że dokładnie tak samo głupie jest we własnym przesądzie.

    Like

  2. N3m0, różnica jest zasadnicza. Sporo osób kojarzy fakty, że Pastafarianizm powstał „dla zwały”, może za kilka tysięcy lat będzie maił prawdziwych wyznawców. 😉

    Like

  3. Właśnie; Makaronowy to kiepski przykład, znacznie lepsza jest taka scjentologia. BTW: jak tam się miewa ezoteryka i bioenergoterapia? Biznes coraz bardziej się rozkręca, nawet zamówienia publiczne się zdarzają…

    Like

  4. Innego niż pieniądze i władza celu religii zasadniczo nie ma. A co do Mormonów – jak ich zapytasz to powiedzą, że nie.
    Ale inni twierdzą co innego.

    After all – kaman, magiczna bielizna i własny wszechświat do rządzenia. Poważne jak nomen omen diabli. O pośmiertnych chrztach nie wspominając.

    A na serio – ciężko odróżnić, czy powstał dla zwały czy gość po prostu był psychicznie chory. Clu całej sprawy to fakt, że dogmaty mormonów to stek kretynizmów, które ciężko brać na poważnie. A jednak po 200 latach (niespełna) mamy Salt Lake City (gdzie mają mormonowe zagłębie) i kandydata na prezydenta z ramienia partii republikańskiej (kretyna, ale mormona). Da się? Da się. Pastafarianizm ma ledwo 7 lat a jak szeroko jest rozpowszchniony? Pastafarianie nawet w sądach wygrywają walkę o swoją wiarę… szaleństwo to potężna broń,…

    No i nieee, mormonizm nie został stworzony do pieniędzy… :_)

    Like

  5. może za kilka tysięcy lat będzie maił prawdziwych wyznawców. 😉

    I czemu nie, to jedna z najlepszych religii – nie czytasz bloga Pasty? Zwłaszcza ten wpis: http://pasta.jogger.pl/2012/10/01/osiem-naprawde-wolalbym-zebys-nie/

    Pastafarianie nawet w sądach wygrywają walkę o swoją wiarę… szaleństwo to potężna broń,…

    Większość z tych procesów, to i tak wysiłki osób walczących z przywilejami dla “normalnych” religii.

    Jakby kogoś interesowała skrócona historia Mormonów, to polecam poniższy odcinek South Parku:

    http://www.southparkstudios.com/full-episodes/s07e12-all-about-mormons

    Like

  6. Większość z tych procesów, to i tak wysiłki osób walczących z przywilejami dla “normalnych” religii.

    No ba, wiadomo. Ale używają do tego tej samej broni – “szaleństwa” :]

    Like

  7. Ale używają do tego tej samej broni – “szaleństwa” :]

    Może rzeczywiście to jedyny sposób żeby żyło się normalnie. W takim razie powodzenia i bez odbioru. 🙂

    Like

Comments are closed.