Kościół Katolicki wygłupia się na Filipinach

Filipińskie slumsy: rodziny wielodzietne, po kilkanaścioro dzieci, nastoletnie matki. Powstał pomysł wprowadzenia edukacji seksualnej i darmowej antykoncepcji. A Kościół Katolicki protestuje. Czy ci ludzie ze swoich ambon nie widzą co tam się w tych dzielnicach biedy dzieje? Są głusi na słowa ich własnych misjonarzy?

Materiał dla tych, którym wydaje się, że atakowanie Kościoła, za ich napastowanie świeckiego wychowania seksualnego, jest przejawem znudzenia i ekstrawagancji ateistycznej. Źródło: Filipiny bez antykoncepcji. Jak żyją wielodzietne rodziny w slumsach.

19 thoughts on “Kościół Katolicki wygłupia się na Filipinach

  1. Kogo to obchodzi? KK potępia też seks przedmałżeński, a jak jest, każdy widzi. Może jednak zamiast skupiać się nad fikcyjnym problemem kościoła, warto się skupić nad problemem dziecioróbstwa? GW znowu w szczytowej formie. Babka ma 14 dzieci, jest całkowicie nieodpowiedzialna, ale rodzi dalej. Jednak to przypomnienie przez jakiegoś biskupa dobrze znanych ‘prawd wiary’ (znanych od dziesięcioleci) jest przyczyną do napisania artykułu.

    Zawodzisz mnie Sigvatr. Jak za 15 lat KK powtórzy tę samą opinię, znowu będziesz jojczyć?

    Like

  2. @quest:

    Babka ma 14 dzieci, jest całkowicie nieodpowiedzialna, ale rodzi dalej.

    Chyba nie ogarniasz, że rodzenie maszynowe jest w core doktryny katolickiej. Otóż właśnie wzywająć Kościół do tablicy w tym temacie robimy coś w dziedzinie dziecioróbstwa.

    KK z jednej strony zabrania antykoncepcji, z drugiej przeciwstawia się edukacji seksualnej, a z trzeciej propaguje wielodzietność i robienie dzieci ile wlezie. Doktryna KK jest toksyczna – jest głównym powodem tych problemów na Filipinach, gdzie AFAIR (mogę się mylić) 98% społeczeństwa to hard-core-katolce.

    Zawodzisz mnie Sigvatr. Jak za 15 lat KK powtórzy tę samą opinię, znowu będziesz jojczyć?

    Będziemy jojczyć puty KK przestanie propagować toksyczne i szkodliwe gówno płynące z nieomylnych główek facetów w sukienkach.

    Like

  3. @quest

    Może jednak zamiast skupiać się nad fikcyjnym problemem kościoła, warto się skupić nad problemem dziecioróbstwa?

    No właśnie o tym jest tekst: władze chcą coś zrobić coś z problemem, a Kościół to torpeduje. Wiem, że to jest przeciw ich nauce, ale to jest akurat taki przypadek, dla którego warto by nie afiszować się głośno z nią. Zresztą widać doskonale do czego taka nauka prowadzi.

    Zauważ, że przecież nikt tu nie chce nadmiarowych dzieci ostrzelać, czy wymuszać aborcje.

    Babka ma 14 dzieci, jest całkowicie nieodpowiedzialna, ale rodzi dalej.

    A jak myślisz, skąd to się bierze? Z braku edukacji właśnie i alternatyw. Ale jeszcze do tego, że jakiś klecha mówi, że wszystko jest ok, tylko nie kalajcie się tą “grzeszną antykoncepcją”!

    Zawodzisz mnie Sigvatr. Jak za 15 lat KK powtórzy tę samą opinię, znowu będziesz jojczyć?

    Jojczę teraz, jojczyłem już wcześniej (na nasze prywatne podwórko) to pewnie i będę jojczyć dalej. Powtórzę: znam naukę Kościoła, w zakresie seksualności człowieka, ale też wiem, że jest ona błędna.

    Like

  4. Innym ważnym elementem doktryny katolickiej jest programowy antyfeminizm, ściśle powiązany z autorytarnym modelem rodziny. Obraźliwe wypowiedzi polskiego kościoła względem feministek i obrona patriarchalnego modelu społeczeństwa są jedynie odzwierciedleniem katolickiej wizji życia społecznego. Tak Biblia, jak i większość tekstów klasyków kościoła przedstawiają patriarchat jako przejaw naturalnego porządku, w którym kobieta uważana jest za grzeszną, bierną, mało refleksyjną i predysponowaną wyłącznie do życia domowego. Jej głównym obowiązkiem jest miłość do męża i wychowywanie dzieci. Mężczyzn natomiast przedstawia się jako aktywną część ludzkości, przeznaczoną do sprawowania władzy i dysponowania wiedzą. Hierarchia w katolickiej rodzinie jest bardzo jasna i przyjmuje postać jawnie autorytarną. Mężczyzna sprawuje nieograniczoną władzę nad kobietą i nad dzieckiem. Z perspektywy katolickiej przemoc w rodzinie nie wydaje się niczym szczególnie godnym potępienia, lecz naturalnym świadectwem władzy mężczyzny. Dzieci i kobiety muszą być surowo traktowane, ponieważ nie są zdolne do samodzielnego myślenia i działania. Dobra rodzina, zgodnie z naukami kościoła opiera się więc na władzy mężczyzny, pokorze matki i tresurze dziecka. W tym kontekście łatwo zrozumieć powszechność w społeczeństwach katolickich opinii, że zdrada małżeńska mężczyzny jest czymś znacznie łatwiej wybaczalnym niż zdrada kobiety. Mężczyzna bowiem, jako istota bardziej aktywna, samodzielna i mająca szersze perspektywy niż kobieta, może ją niekiedy opuścić, choćby po to, aby poświęcić się innym obowiązkom takim, jak władza polityczna lub nauka. Będzie mu to wybaczone tym łatwiej, że reprezentujący go przed bogiem kapłan sam ucieleśnia wyższość mężczyzn nad kobietami. Ksiądz jest wzorcem kultury patriarchalnej – autonomicznego mężczyzny, który poprzez spowiedź zyskuje prawo do sądzenia i karania kobiet. Taka też jest oczywiście wewnętrzna struktura kościoła, w której zakonnice nie pełnią żadnej istotnej roli.

    Oraz

    Najbardziej tradycyjnie odnosi się społeczna dodtryna Kościoła katolickiego do modelu życia społecznego, do roli kobiet i sfer życia prywatnego, akcentując pierwszeństwo rodziny przed aktywnością zawodową.

    Jasiek Drugi pisał jakieś listy, ale doktrynalnie niewiele to dało.

    Like

  5. Bieda wszędzie wygląda tak samo; slumsy w nie-katolickich krajach mają o tyle gorzej, że tam nie ma na kogo zwalać winy.

    Czy ty w ogóle przeczytałeś i zrozumiałeś tekst mojego posta? Obawiam, że już któryś raz przyłapuję cię na pytaniu o rzeczy jakie już napisałem. Ostatni raz krótko wyjaśnię: tekst jest o tym, jak KK atakuje inicjatywę, która ma walczyć z aktualną sytuacją.

    Like

  6. Tylko że z zupełnie utylitarnego punktu widzenia, w warunkach skrajnej biedy liczne potomstwo jest najlepszą strategią przetrwania; obstawiam się, że trzeba by dosypywać antykoncepcję do czegoś, żeby przyniosła oczekiwany skutek. Działacze charytatywni w Afryce mają (podobno) prezerwatyw ile dusza zapragnie, mogą je rozdawać na prawo i lewo (a o szczepionki i lekarstwa często się doprosić nie mogą) a efekt jaki jest każdy widzi.

    Like

  7. Tylko że z zupełnie utylitarnego punktu widzenia

    Z czym mi ty tu wyskakujesz, przecież nie o tym jest tekst. Naukowe uzasadnienie tkwienia w biedzie – zapominasz, że to nie dżungla, gdzie głód i choroby redukowałby by potomstwo.

    obstawiam się, że trzeba by dosypywać antykoncepcję do czegoś, żeby przyniosła oczekiwany skutek.

    Daj szansę edukacji.

    Działacze charytatywni w Afryce mają (podobno) prezerwatyw ile dusza zapragnie

    Jasne…

    mogą je rozdawać na prawo i lewo (a o szczepionki i lekarstwa często się doprosić nie mogą) a efekt jaki jest każdy widzi.

    Zapominasz, że w Afryce też działa Kościół Katolicki, który również sprzeciwia się używaniu prezerwatyw.

    Widzę, że niektórzy są nieco na bakier z faktami, to może dorzucę taką ciekawostkę: w Tajlandii również mieli tak sam problem jak w opisywany tutaj, na Filipinach. Ale sobie poradzili (btw: tak jak i Filipiny chcą to zrobić). No, ale tam wiodącą religią jest buddyzm i mnisi wspierali te inicjatywy.

    Like

  8. Zatem żyją sobie bez głodu i chorób tylko cholera, coś za dużo ich i wyglądają nieciekawie: no to jaki my tu mamy problem, estetyczny?

    “Daj szansę edukacji.”
    Trzeba tylko cholercia uciszyć jakoś tych durniów z ambon, bo strasznie edukować przeszkadzają… Im jakoś brak odpowiednich ustaw nie przeszkadza.

    “Jasne…”
    Moja anecdata jest mojsza 😉

    A tajlandia, tajlandia… Oh, wait: to ten kraj, z którego pochodzi większość podzespołów mojego peceta? Coś mi się wydaje, że raczej to miało większy wpływ na poprawę sytuacji Tajów.

    Like

  9. @n3m0

    Chyba nie ogarniasz, że rodzenie maszynowe jest w core doktryny katolickiej

    Chyba nie ogarniam. Chrześcijaństwo tudzież katolicyzm to drugą największą religią na świecie i jeśli gdzieś widać dzieci rodzące dzieci (np. Anglia) to jest to traktowane jako patologia, a nie “core doktryny katolickiej”. No i w Anglii prezerwatyw mają pod dostatkiem…

    Otóż właśnie wzywająć Kościół do tablicy w tym temacie robimy coś w dziedzinie dziecioróbstwa.

    Jesteście super efektywni. Macie mój miecz.

    a z trzeciej propaguje wielodzietność i robienie dzieci ile wlezie.

    Ja zawsze myślałem, że duża rodzina to duża odpowiedzialność, ale widocznie wygodniej jest swoją bezmyślność zwalić na jakiś kościół.

    @Sigvatr

    A jak myślisz, skąd to się bierze? Z braku edukacji właśnie

    Babka w artykule ma 14 dzieci. Była w ciąży blisko 14 lat. Dała sobie wsadzić penisa i urodziła dziecko. Potem drugi raz i drugie dziecko. Dziesiąty raz i dziesiąte dziecko. Przestańcie chrzanić o braku edukacji, bo trzeba być bezmózgiem aby nie wiedzieć czym się kończy seks. Nie przy tej liczbie dzieci.

    Jak się chce psa uderzyć, to i kij się znajdzie. Ciekawe, że w fotoreportażu mamy ciężarne nastolatki + tutaj się twierdzi, że “98% społeczeństwa to hard-core-katolce”. Kościół zdaje się również i to potępia, co nie przeszkadza Filipińczykom mieć wyjebane na doktryny kościoła. Żyją jak chcą i ponoszą tego konsekwencje. Tu nie ma nic co można zwalić na kościół.

    Gdyby mieszkańcy slumsów byli ateistami i też rozmnażaliby się po kątach, nie mielibyście na co narzekać.

    Like

  10. Chyba nie ogarniam.

    Ja tam nie ogarniam reszty tego akapitu. Przeczytaj jeszcze raz post, jest krótki, szybko ci to zejdzie, może wrócisz do tematu.

    No i w Anglii prezerwatyw mają pod dostatkiem…

    Chyba nie uderzasz do wskaźnika nastoletnich ciąż w Anglii? To nie rób tego. Tam zawinił (ciągle to robi) system wsparcia socjalnego, po prostu opłaca się być samotną matką niż szukać pracy. BTW. te nastki nie mają po 14 dzieci.\

    Jesteście super efektywni.

    Nie kum, to ma być sarkazm, czy jak?

    Ja zawsze myślałem, że duża rodzina to duża odpowiedzialność, ale widocznie wygodniej jest swoją bezmyślność zwalić na jakiś kościół.

    To nieco źle myślałeś, czasem wynika to z bezmyślności, a czasem, bo jakiś Kościół naucza głupot i walczy z wprowadzaniem rozsądnej polityki rodzinnej.

    A jak myślisz, skąd to się bierze? Z braku edukacji właśnie

    Tam było coś dalej napisane, proszę to również przeczytać.

    (…) Przestańcie chrzanić o braku edukacji, bo trzeba być bezmózgiem aby nie wiedzieć czym się kończy seks. Nie przy tej liczbie dzieci.

    Ty myślisz, że edukacja seksualna, to jedynie wyjaśnienie skąd się biorą dzieci? Otóż nie. Pewnie sam nigdy nie doświadczyłeś (notabene dzięki działaniu KK w Polsce) porządnej, więc w sumie nie ma się co dziwić. Otóż nie. To też m.in. nauka używania środków antykoncepcyjnych (swoją drogą akcja też zapewniała je).

    Kościół zdaje się również i to potępia,

    Robi to niezwykle żałośnie. A poza tym atakuje prawdziwe starania w tym zakresie.

    tutaj się twierdzi, że “98% społeczeństwa to hard-core-katolce”

    80% według artykułu. N3m0 sam napisał, że może się mylić. Zresztą sam możesz sprawdzić.

    Gdyby mieszkańcy slumsów byli ateistami i też rozmnażaliby się po kątach, nie mielibyście na co narzekać.

    Artykuł nie jest o tym! To nic niezwykłego, że w biedzie rośnie dzietność. Przeczytaj tekst jeszcze raz (i choć by sam tytuł by wystarczył).

    Like

  11. @quest:
    Właśnie widzę, że nie ogarniasz – jak z wielodzetności dotarłeś do natolatek rodzących dzieci to nie wiem.
    Nie wiem czy jesteś katolikiem czy nie, ale weź no poczytaj o rodzeniu dzieci, o wielodzietności, Kartę Rodziny z 1983 czy coś takiego – zadaniem kobiety JEST rodzić dzieci plus środki anty nie. KK oficjanie dogmatycznie stawia kobietę jako chodzący inkubator dla kolejnych katoliczątek. Sory, takie są fakty.

    Jesteście super efektywni. Macie mój miecz.

    A no tak! Emocjonalna zagrywka. Dorośnij.

    Ja zawsze myślałem, że duża rodzina to duża odpowiedzialność, ale widocznie wygodniej jest swoją bezmyślność zwalić na jakiś kościół.

    Weź no się poucz o dogmatach kościoła to może nie będziesz bluźnił ignorancją. Serio, jak masz zerową wiedzę na ten temat tylko jakieś swoje ‘przemyślenia’ to nie odzywaj się autorytatywnie i nie kompromituj.

    Gdyby mieszkańcy slumsów byli ateistami i też rozmnażaliby się po kątach, nie mielibyście na co narzekać.

    Gdybyś rozumiał co czytasz to byś się nie błaźnił. Już ci mówię – gdyby mieszkańcy slumsów byli ateistami to mieli by w dupie wykładnię kościoła nt
    – środków antykoncepcyjnych (i korzystali by z tych zapewnianych przez odpowiednie organizacje)
    – wielodzietności (i rodziny były by mniejsze)
    – edukacji seksualnej (i nie było by tyle nastoletnich ciąż)

    I tak jak Sigvatr rzedkl. Przeczytaj tekst, a potem jeszcze raz, i jeszcze raz – i rób tak aż załapiesz o czym jest. Nie pierwszy raz zdarza Ci się emocjonalnie reagować na tekst którego nie rozumiesz.

    Like

  12. Tyle jobów tu zebrali wszyscy, co nie zgadzają się z wnioskami dziennikarza po hasłem “artykuł jest nie o tym”, że aż odrobiłem pracę domową i zajrzałem, zwłaszcza ciekaw owego głosu misjonarzy, na który głusi są biskupi. Artykuł o nim niestety nie wspomina; jedyna wzmianka to “W tle kolejka oczekujących na darmowy posiłek, który rozdają misjonarze.” Pewnie zajęci garami akurat nie mieli czasu sprzeciwić się biskupom, którzy swoją nieodpowiedzialną i antypaństwową postawą przysparzają im roboty.

    Ciekawe jest również: “39-letnia matka 14 dzieci pracuje dorywczo jako pomoc domowa. Ze względu na to, że większość dzieci jest jeszcze mała, kobieta nie może pracować na pełen etat. Jej mąż – pracownik budowlany – w domu jest tylko na weekendy. Kobiecie pomagają finansowo dorosłe dzieci – najstarszy syn ma 22 lata. By dorobić, sprzątają ulice i sprzedają ciastka.” — i mam głębokie przekonanie, że czym więcej dzieci będzie dorastać, tym lepiej rodzinie będzie się wiodło. To nie jest żadna “nieroztropność” ani brak edukacji, tylko początkowo kosztowna (bo póki dzieciaki nie dorosły było gorzej) ale bardzo efektywna inwestycja w przyszłosć, która właśnie im się zaczyna zwracać. No ale marnujący czas w internecie szczęśliwi mieszkańcy pierwszego świata pewnie sądzą, że model 2+1 byłby dla nich lepszy…

    Like

  13. @ejdzej: po pierwsze, nawet jeśli, to nie jest usprawiedliwienie, a dwa, to raczej lepszy przykład wieloletniej rodziny. Do pomyślenia, co może być gorszego.

    Poza tym wciąż omijasz główny temat postu pisząc jakieś dziwaczne teorie 🙂

    Like

  14. O ba; to ciężko się domyśleć, że tezę “Filipiński Kościół działa na szkodę społeczeństwa sabotując rzeczoną ustawę” odrzucam(-y, bo inne głosy krytyczne też były)? Innego konkretnego tematu nie widzę: zapraszam za jakiś czas do siebie, gdzie w technokratycznym duchu internetowego aktywizmu zajmę się likwidacją nędzy i głodu na świecie (mam świadków, że temat mi dojrzewał dłużej niż Twoja notka, więc nie traktuj jej jako ciągu dalszego, raczej jako uzupełnienie powyższego wątku. Który to wątek proponuję uznać za wypalony. No chyba że jeszcze jedno krótkie pytanie i jedna odpowiedź.

    Like

  15. O ba; to ciężko się domyśleć, że tezę “Filipiński Kościół działa na szkodę społeczeństwa sabotując rzeczoną ustawę” odrzucam(-y, bo inne głosy krytyczne też były)

    A na jakiej podstawie? Bo nie wspominałeś. Ciekawe, jak ominiesz przykłady krajów, które podążyły drogą Filipin i uzyskały wyniki.

    Innego konkretnego tematu nie widzę:

    Brawo! Tekst miał jedynie dwa akapity, ale i tak widać, że go przeczytałeś.

    Który to wątek proponuję uznać za wypalony

    To raczej od twoich wypowiedzi powiewa woń spalenizny, jeśli wolno mi tak ując sprawę. Bo przez pół komentarzy nie wiedziałeś o czym mowa, przez drugie pół pisałeś coś zupełnie nie na temat.

    No chyba że jeszcze jedno krótkie pytanie i jedna odpowiedź.

    Nie chcesz, to nie, jak napisałem wyżej: nie wiele sensowego materiału na temat napisałeś. Więc wiele nie stracę.

    zapraszam za jakiś czas do siebie,

    Możesz się przypomnieć, jeśli zapomnę.

    Like

  16. OK, następnym razem będę wiedział, że tematem jest krytykowanie Kościoła, a opinie odrębne są nie na temat i oszczędzę sobie dopytywania się o co chodzi. Narka!

    Like

  17. tematem jest krytykowanie Kościoła

    Żeby uściślić, bo coś mi mówi, że kolega nie zwraca na to uwagi: krytykowanie postawy Kościoła Katolickiego względem antykoncepcji jak i, co gorsza, edukacji seksualnej. Proszę to zapamiętać. Wałkowałem o tym chyba w każdym poście.

    a opinie odrębne są nie na temat i

    No sorry, ale jak pytałeś o jakieś związane rzeczy, to ci zwracałem uwagę. Przeczytaj własne posty i zastanów się jaki to ma związek z tematem, który wyjaśniłem po raz wtóry w tym komciu.

    oszczędzę sobie dopytywania się o co chodzi.

    Wystarczyło przeczytać oryginalny post. Dokładnie i ze zrozumieniem. Czytanie na głos podobno pomaga.

    Narka!

    Do następnego razu.

    Like

Comments are closed.