O braku wiary u pewnego księdza

Sprzątania w zakładach ciąg dalszy. Z jakiegoś powodu zachowałem sobie ten oto link: “Ewolucja czy kreacja?”. Może dlatego, że jest to bardzo jasny przejaw niewiedzy (nawet na poziomie szkolnej biologii), połączonej z ignorancją i doskonały przykład tzw. dowodu przez niedowierzanie.

Krótko rzecz streszczając, ks. Józef Szeliga nie wierzy w teorię ewolucji. Poprzez szereg powątpiewań, w jego opinii opartych na logice i biologii, obala tężę teorię ciosami swoich faktów. Na koniec uderza w tzw. ewolucję teistyczną — argumentując, że Bóg Stwórca woli zadziałać cudowanie raz a dobrze, niż wiele razy na przestrzeni dziejów.

Jak wspomniałem, wywód pana księdza, jest przykładem tzw. dowodu przez niedowierzanie; teoria X jest błędna, bo nie wierzę, by jedno z założeń mogło zajść. Rzecz jasna, taki dowód nie ma większej wartości. Zwłaszcza w tym wypadku, bo autor się myli.

Np.: Niemożliwym wydaje się przekształcenia się serca z jedną komorą i jednym przedsionkiem w dwukomorowe i dwu przedsionkowe. Może za jego czasów tego nie uczyli w podstawówce i raczej nie jest temat poruszany w seminarium, ale ja jeszcze pamiętam co nieco z budowy serc płazów i gadów. Polecam księdzu lekturę szkolnego podręcznika do biologii, dowie się jak ten proces przebiegał. W ogóle, gdyby znalazł nieco czasu i nieco się rozejrzał, zauważył by sporo przykładów gatunków, które w jego opinii w ogóle nie mają prawa istnieć.

Dziwi mnie też ten brak wyobraźni, czy też może niezrozumienia bardzo prostego faktu. Nie ma gatunków, które mają jedynie pół oka, bo kiedyś tam przyszłe pokolenie będzie miało całe oko. To chyba oczywiste. Każdy narząd, nawet wśród zwierząt, które uważamy za prymitywne, był (jest) w pełni funkcjonalny. W miarę ewolucji gatunku narządy te się rozwijały, ale wciąż na każdym kroku jest to w pełni funkcjonalna część ciała. To mniej więcej oznacza, że wszystkie narządy, wszystkich zwierząt można traktować jako stadia pośrednie (z grubsza rzecz biorąc). W dodatku nie jest prawdą, że każdy narząd musi być idealny, natura dopuszcza całkiem spory margines.

Martwię się poziomem komentarzy do tego wyznania wiary. Większość jest zgadza się z księdzem autorem, co gorsza popierają go zupełnie bzdurnymi argumentami. Na szczęście, nawet na takim portalu zdarzają bardziej rozsądni ludzie, a to daje nadzieję.

Linki