Inni o religii #6

Tak więc, jeśli ich Bóg ma jakieś przymioty, czy też wyjątkowe właściwości, to na pewno nie miłość, nie sprawiedliwość i nie przebaczenie. Sądząc z tego, co działo się na Ziemie od chwili, jej… eee… stworzenia, Bogu właściwe jest tylko jedno uczucie: uwielbia ciekawe historie. Najpierw robi jakąś drakę, a potem patrzy, co z tego wychodzi.

Powyższe słowa pochodzą z książki Dymitra Głuchowskiego “Meto 2033“. Ściślej z bardzo ciekawego rozdziału o nazwie “Nie wierzę”. Miałem ochotę przepisać z niego więcej przemyśleń bohatera, na przykład ten, który pasuje do pewnej dogasającej na joggerze dyskusji (parafrazując słowa Ejdzeja) na temat paradoksów Stwórcy, zdecydowałem się jednak napisać coś, co nie jest tak ostatnio popularne.

11 thoughts on “Inni o religii #6

  1. Przecież jest pan Śmiercią – zawołał Mort. – Zabija pan ludzi!
    JA? ZABIJAM? Śmierć był wyraźnie urażony. NA PEWNO NIE. LUDZIE BYWAJĄ ZABIJANI, ALE TO ICH PRYWATNA SPRAWA. JA WKRACZAM DOPIERO POTEM. PRZYZNASZ, ŻE ŚWIAT BYŁBY ZUPEŁNIE IDIOTYCZNY, GDYBY LUDZIE BYLI ZABIJANI I NIE UMIERALI. PRAWDA?
    Niby tak… – przyznał z powątpiewaniem Mort.

    Z teodyceą L nie zgadzał się też, jak sądzę, Janusz A. Zajdel (opowiadanie “Dokąd jedzie ten tramwaj”). Nie znalazłem jeszcze nigdzie jak L. wykoncypował sobie, że już mieliśmy wg Biblii doskonalszy świat, jak również po zakończeniu tego ma być jeszcze inny, jeszcze doskonalszy… a nie, przepraszam: <i>niedoskonałość pierwotna wyprzedza również grzech, świat był niedoskonały także przed jego popełnieniem, ponieważ „to, co stworzone, jest ze swej istoty ograniczone”</i> (wiki)… ale jednak, nie nie do końca; apokaliptyczne “nowe Jeruzalem” tutaj się nie łapie, chyba że traktować je jako całość razem z podziemiami i ich mieszkańcami 🙂 Wiki-skrót to jednak za mało, żeby ocenić, zwłaszcza jeszcze przed kawą.

    Like

  2. … na widok z cytatu z zadeklarowanego ateisty? No i coś mi się wydaje, że odliczanie było po fakcie, a wcześniej było coś innego :>

    Like

  3. @n3m0: Umówiliście się?
    @Ejdzej: mam problemy z twoim komentarzem, bo cytat nijak on pasuje, a drugi paragraf oscyluje na krawędzi bełkotu (inspirujesz się blogiem T?). Wydaje mi się, jednak, że warto ci spojrzeć na teologię Świadków Jehowy (notabene, dość ostro sparodiowano to wyzwanie w tym właśnie rozdziale Metro 2033), którzy uważają, że świat był Rajem, do czasu pierwszego grzechu i będzie nim dalej, po Armagedonie (tak, tu na Ziemi).

    Like

  4. Ależ skąd; wrażenie odczapistości mojego komentarza bierze się częściowo z faktu, że na miejscu odliczania były prztyczki pod adresem T. w kontekście Leibniza. Cytat krąży wokół tematu na bardzo dalekej orbicie, ale mi się podoba, więc nie mogłem się oprzeć 😉 Dalej jest moja lekka krytyka koncepcji Leibniza tam, gdzie zauważyłem jej słabsze punkty, a że opieram ją tylko na Wikipedii, to powstrzymuje się od kategorycznych ocen. Mam nadzieję, że się trochę usprawiedliwiłem.

    @ŚJ: a weź przestań, jak mi się przypomina kilka przekartkowanych numerów Strażnicy, to mi skojarzenia od razu wędrują do protestanckich wyobrażeń “rapture” (nie mogę teraz znaleźć tej strony z zebranymi co bardziej odjazdowymi obrazami tego wydarzenia poprzedzającego koniec świata).

    Ogólnie: kudosy za podpowiadanie ciekawych lektur. A w PS: jest papież, jest już o niego mała wikiwojenka edycyjna, a jogger wciąż milczy…

    Like

  5. No to trochę cię wystawił 🙂
    Wydało mi się, że ten template pokazuje, że komentarz był edytowany… może jak kto inny go edytuje? No nic.
    Zostałeś więc bez kontekstu, w sumie szkoda.

    nie mogę teraz znaleźć tej strony z zebranymi co bardziej odjazdowymi obrazami tego wydarzenia poprzedzającego koniec świata

    To miała być Pierwsza Wojna Światowa o ile pamiętam – dawno nie kartkowałem Strażnicy.

    Ogólnie: kudosy za podpowiadanie ciekawych lektur

    Chodzi ci o to “Ślepowidzenie”?

    a jogger wciąż milczy…

    I dobrze, a bo to pierwszy?

    Like

  6. Sigvatr sorry, ale ja odmawiam jakiejkolwiek konwersacji z tym kret^Wosobą upośledzoną intelektualnie. To, co uskutecznił na moim blogu, włącznie z jawnym wyzywaniem mnie i obrażaniem dyskwalifikują go jako jakiegokolwiek rozmówcę. Ba – jako istotę ludzką bo do tego trzeba mieć trochę empatii a tam w oczywisty sposób jej brak.

    Są natomiast dwie rzeczy dość interesujące – pierwsza to taka, że po tym jak go wyjebałem z g+ kółka joggera, stalkuje mnie, śledzi i wszędzie tam, gdzie może, to troluje. Najwyraźniej
    a) sprawia mu to przyjemność ( aka jest trolem)
    b) czuje taką potrzebę (aka jest trolem).
    Pomimo moich uprzejmych i usilnych próśb odnośnie tego, by się łaskawie ode mnie odpierdolił i zostawił mnie w spokoju bo nie chcę mieć z nim nic wspólnego, on w dalszym ciągu uparcie mnie szturcha tym swoim kikutem.

    U mnie na blogu ma za to bana, gdzie indziej niestety nie jestem w stanie nic poradzisz wiec sobie uzywa.
    Ale nie mam zamiaru z nim w jakikolwiek sposób dyskutować.

    Podziwiam jego katolickie wartości, które mu rodzice tak pięknie wpoili ze ma je głęboko w dupie. Ale luz – pójdzie do spowiedzi, kleknie przed innym facetem i będzie spoko majonez, c’nie?

    Tak czy siak – jakbyś nie zmieniał szablonu byłbym Ci niezwykle wdzięczny ;]

    Like

  7. Prowokowanie, podszczypywanie, erystyka, trolling: proszę bradzo, ale więcej grzechów nie pamiętam; “wyzywanie i obrażanie”: to nie mój styl (może projekcja? albo samo to, że taką kreaturę jeszcze ziemia nosi uznajesz za osobistą obrazę, na co już niestety nie poradzę, poza jednym: nikt nie jest wieczny; w razie pokazania słów powszechnie uznanych za obraźliwe, chociaż wątpie by ktokolwiek znalazł, jestem gotów do przeprosin). “Stalking”? Call it Susan if you like, ja wolę “misaimed fandom” w stylu popularnych obecnie kółek “czytam X dla beki”.

    Like

  8. @Chodzi ci o to “Ślepowidzenie”?
    I o “Metro”; słyszałem wcześniej i trafiło mi do kategorii postapokaliptyczny survival, niezbyt pilne. No i awansowało.

    @To miała być Pierwsza Wojna Światowa
    Chodzi mi o co innego; kiedyś przez blogowiska przmknęła stronka bodajże “Really bad rapture” czy jakoś tak, gdzie można było obejrzeć m.in. kiczowate w stylu obrazki wskrzeszonych nieboszczyków ulatujących (na trumnach!) w stronę niebios.

    Like

  9. Są natomiast dwie rzeczy dość interesujące – pierwsza to taka, że po tym jak go wyjebałem z g+ kółka joggera, stalkuje mnie, śledzi i wszędzie tam, gdzie może, to troluje.

    Może nie potrafi przeboleć straty.

    Tak czy siak – jakbyś nie zmieniał szablonu byłbym Ci niezwykle wdzięczny ;]

    Obiecać nie mogę, bo sobie obiecuję, że go zmienię dobrych kilka lat.

    I o “Metro”; słyszałem wcześniej i trafiło mi do kategorii postapokaliptyczny survival, niezbyt pilne. No i awansowało.

    W sumie nie ma powodu, jak czytałem przez grę 😉 Ale “Ślepowidzenie”, jak najbardziej polecam.

    czy jakoś tak, gdzie można było obejrzeć m.in. kiczowate w stylu obrazki wskrzeszonych nieboszczyków ulatujących (na trumnach!) w stronę niebios.

    Nie kojarzę, ale mogę sobie wyobrazić;)

    Like

Comments are closed.