Narodowy Dzień Biblii

Dziś mamy 1 października, a jest to “Narodowy Dzień Biblii”. Nie, oczywiście, że nie u nas. W Boliwii. To w Ameryce Południowej. Mały kraik Większy niż Polska kraj, bez dostępu do morza.

Przemilczmy nasuwające się pierwsze myśli. Narkotyki, czy bieda, jakie zwykle, słusznie, czy też nie, kojarzymy z tym państwem. Ja o czym innym. Też nie o tym, jak to fajnie, że mają ogólnonarodowe święto związane z panującą religią. A bo to jedyny taki kraj?

Ja chciałem sobie tą informację sprawdzić. Po pięciu minutach przeszukiwania polsko, anglo i hiszpańskojęzycznych stron nic nie znalazłem, poza tym moim startowym wpisem na Wikipedii. Czemu ktoś więc to dodał? I na jakiej podstawie?

Linki

8 thoughts on “Narodowy Dzień Biblii

  1. W Boliwii. To w Ameryce Południowej. Mały kraik bez dostępu do morza.

    “Kraik” parę razy większy od Polski, więc miej trochę szacunku;-).

    A dostęp do morza to oni mają… zapisany w konstytucji. Serio.

    Like

  2. “Kraik” parę razy większy od Polski, więc miej trochę szacunku;-).

    Mało osób to akurat wie, bo na mapie, nie wygląda na duży, w towarzystwie swoich sąsiadów. A wpis jest nieco ironiczny. Jeśli już się czepiać, to chyba raczej oskarżeń o “oczywiste skojarzenia z narkotykami”.

    Ale: jeśli jakiś Boliwijka(-czyk), lub geograficzny nerd poczuł(a) urażony, bardzo przepraszam. Zaraz naniosę poprawki 😛

    A dostęp do morza to oni mają… zapisany w konstytucji. Serio.

    Pewnie jest to kością niezgody między nimi a Chile i Peru 🙂

    Like

  3. @Ejdzej: jak to pisałem już jednemu czytelnikowi, który rozmawiał ze mną na Jabberze o tej sprawie, ja nie mam (nie miałem, bo mnie w sumie upewniłeś) pewności, że takie święto tam nie istnieje.

    Nie czuje się wystarczająco kompetentnym, aby pisać i poruszać takie kwestie, choć pewnie powinien, bo jeśli nie ja, to nikt inny? No i zasada uczciwości naukowej nakazuje podawać jedynie sprawdzalne informacje (w tym wypadku np. strona wiki święta w języku hiszpańskim, czy innym wystarczająco popularnym we wspomnianym kraju).

    Tak więc dzięki za komentarze i wsparcie, będę śmielszy w przyszłości.

    A z tym Connanem, to urocze 🙂 Zauważyłem, że od jakiegoś czasu (tego nie było w 2006), rzeczy nie poparte źródłami nie mają statusu “przejrzanych”. Teraz każdą poprawkę musi zaakceptować jakiś inny redaktor zdaje się. W ten sposób odrzucono moje niedawne poprawki.

    Like

  4. Status “artykułu przejrzanego” nic nie gwarantuje, bo nie ma formalnego wymogu sprawdzania poprawności merytorycznej. Dość powiedzieć, że na “dzień dobry” po jego wprowadzeniu, dostały je wszystkie artykuły bez ewidentntych wandalizmów i tylko to sprawdzali tzw. “redaktorzy” (bo tak się nazywa typ konta w Wiki uprawniający do przeglądania, żeby go dostać wystarczy edytować przez jakiś czas i nie zarobić przez ten czas blokady). Nie wiem, co mogło być przyczyną odrzucenia edycji (może kwestie techniczne, których się nie chciało nikomu poprawiać) — ale jest tak, że jak już artykuł jest opatrzony przypisami, do dopisać czegoś bez źródła jest trudno, zwłaszcza jeśli to jest kwestia kontrowersyjna mająca stałych “opiekunów” obserwujących nowe edycje.

    “pewnie powinien, bo jeśli nie ja, to nikt inny.” I to jest właściwe podejście, tak trzymać 🙂

    Like

  5. Status “artykułu przejrzanego” nic nie gwarantuje

    Zawsze to coś. Pewnie Connan by przeszedł, bo komu chce się szukać po polskich stronach, a w opinii zagranicznej możemy się kojarzyć z krajem tworzącym własne wersje, ale redaktor może wychwycić np. podkładanie linków reklamowych itp. Lepsze to niż nic.

    A moich zmian nie przyjęto, bo zdaje się, pan redaktor, miłośnik astronomii zapewne, wywala wszystkie informacje, o konotacjach kulturowych związanych z daną gwiazdą. Ale to może temat na inną notkę.

    Like

  6. Uuu, znam chyba ten typ wikipedysty w osobie, która na plWiki zajmowała się hasłami z muzyki rozrywkowej. Nie chcę nic przesądzać nie znając sprawy, ale być może konieczne jest przypomnienie komuś http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:OWN – no ale na to trzeba mieć czas, popisać na stronach dyskusji, w kawiarence itp… czyli po prostu samemu zostać aktywnym edytorem.

    Like

Comments are closed.