Civilization V – pierwsze wrażanie

Powiadają, że darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby. Ja dostałem tą grę za darmo, za udział w głosowaniu na Złote Joysticki. Mam jednak parę ale, z którymi warto się zapoznać przed kupnem gry “Sid Meier’s Civilization® V” (o ile ktoś spóźni się na tą promocję).

Podstawowa wersja gry jest dość okrojona. Nie ma religii, nie ma wywiadu, nie ma korporacji. Zawiera niewiele cywilizacji i tylko jeden scenariusz. Gra się nadal fajnie, ale z wrażaniem, że co ciekawsze rzeczy zostały wycięte i zaoferowane w osobnych, całkiem drogich, dodatkach.

Przypomnę, że owa są dwa: “Bogowie i królowie” oraz “Nowy wspaniały świat”. Ten ostatni dodaje możliwość grania naszą ukochaną ojczyzną – tak na marginesie. One dodają nam wspomniane i brakujące religie i szpiegostwo itp… dają nawet też nowości (w porównaniu do części poprzedniej).

Mówi się trudno. Nawet okrojona to wciąż spora gra, a dobrze jest się przygotować przed urozmaicaniem rozgrywki.

PS.: dzięki za cynk, już ty wiesz, że to do ciebie:)

2 thoughts on “Civilization V – pierwsze wrażanie

  1. Mnie to przede wszystkim denerwowało tępe i wolne AI. Pamiętam, że pod koniec rozgrywki nowa tura liczyła się kilka minut. Na Core i7 z 8GB RAM. A podjęte decyzje i tak wyglądały na najprostszy algorytm zachłanny. Zaś regulowanie poziomem trudności zmienia tylko poziom stałego niezadowolenia w miastach.

    Like

Comments are closed.