Inni o religii #10

– God talks to him?

– It’s not psychosis, he’s just religious.(…)

– No, you talk to God, you’re religious. God talks to you, you’re psychotic.

Tłumaczenie moje, raczej wierne niż piękne, ale się nada.

– Bóg mówi do niego?

– Nie ma psychozy, po prostu jest religijny.(…)

– Nie, ty rozmawiasz z Bogiem, jesteś religijny. Bóg mówi do ciebie, masz psychozę.

Nic nie jest oryginalnego w tych słowach, to wszak oczywisty wniosek, nawet pośród ludzi wierzących na prawdę (choć oni głośno tego zwykle nie przyznają). Zamieściłem, aby nieco dowartościować jego źródło. Swoją drogą pełne podobnych perełek.

Jest nim serial “House MD” odcinek 19 drugiego sezonu, pt. “House vs. God”. Nie oglądałem go dotychczas, pomimo jego sporej popularności swego czasu. Ale ostatnio ten właśnie epizod został mi polecony: House ma bardziej racjonalne halucynacje niż niejeden człowiek jawę.

Przyznam, że spodobało mi się. A podobno to nie jedyna taka potyczka, a i porwania przez kosmitów też House uleczył. Może się kiedyś skuszę. Tylko te dziewięć sezonów…

5 thoughts on “Inni o religii #10

  1. Dwa czy trzy ostatnie spokojnie odpuść, nie są tego warte. Trzeci od końca odstawał od reszty, przedostatni obejrzałem na raty, ostatniego nie dałem rady. To już nie to samo, co było we wcześniejszych sezonach.
    Mimo to serial i kreacja szurniętego, do bólu szczerego i racjonalnego lekarza o zadatkach socjopaty – są super.

    Like

  2. Zadatkach, taaa… 🙂

    Ale o ile dobrze pamiętam wcześniej był Philip K. Dick, który w wywiadzie stwierdził coś podobnego (z pamięci to szło mniej więcej: “miliony ludzi mówi do Boga, a jak jeden twierdzi, że Bóg mówi do niego, to go wysyłają na leczenie”), nawiązując do swoich przeżyć, które potem sfabularyzował w “V.A.L.I.S”. Gdzieś na strychu mam “Nową Fantastykę” z tłumaczeniem tego wywiadu…

    A “House” dobrym serialem jest, z tym że prędko zaczyna gonić w piętkę mniej więcej tak:
    http://weheartit.com/entry/group/7192603
    i zaczynasz się łapać, że g… cię obchodzi los kolejnych pacjentów, a śledzisz relacje między postaciami.

    Like

  3. Ale o ile dobrze pamiętam wcześniej był Philip K. Dick

    Może i wcześniej był, ale wątpię, by był pierwszym. Jak napisałem, to jest dość znane stwierdzenie. Popularne nawet pośród wierzących.

    (…) i zaczynasz się łapać, że g… cię obchodzi los kolejnych pacjentów, a śledzisz relacje między postaciami.

    Tak, znajomek też o tym coś wspominał.

    Tak z ciekawości, o co chodzi z tym księdzem w jego zespole?

    Like

  4. “o co chodzi z tym księdzem w jego zespole”

    Nie wiem; to pewnie jakiś skok przez rekina w nowszych sezonach, bo scenarzystom zabrakło pomysłów na rozgrywanie postaci (ja skończyłem na tym, gdzie właśnie wyszedł z pudła).

    Like

Comments are closed.