Nowy własny wspaniały szablon

Jak widać, zmieniłem sobie właśnie layout na blogu. Po latach wytężonej pracy, w końcu ukończyłem go. Możecie więc odetchnąć, a ci co we mnie wierzyli odebrać swoje wygrane u bookmacherów. W ramach ogólnego rozluźnienia i radości, postanowiłem odpowiedzieć na kilka pytań, jakie może się Wam nasunąć.

Robiłem lepsze stronki w gimnazjum

A co mnie to obchodzi? Ja nie. Oto widzisz moją pierwszą i jedyną próbę zrobienia szablonu. Jakiejkolwiek strony internetowej. Za zwyczaj zajmowałem się bebechami, lub co najwyżej implementowałem rozwiązania lepiej zorientowanych w grafice i layoutach. A ty jak już krytykujesz to rób to tak, żeby nie musiał cię wywalać 😛

Nie działa…

To prawda. Niby bazowałem na jakiś na własnych wpisach, ale jednak w chwili załadowania natychmiast powyłaziły najróżniejsze problemy – jak widać żywe dane to jeden z lepszych danych do takich rzeczy. Będę, jak tylko ochłonę z zachwytów i wysłucham wszystkich pochwał, naprawiał te różniaste problemy.

Ale to nie działa na mojej przeglądarce!

Napisz w komciu jaka przeglądarka, wersja, system itp… może mi się coś uda. Przetestowałem co prawda ten layout na najnowszych mi dostępnych (czyli Firefox, Chrome, Opera). Nie mam dostępu do jakiś niszowych typu: IE, Safari, więc tutaj najlepiej w komciach dołączać gotowe rozwiązania.

Dlaczego mimo wszystko nowy layout na joggera?

Że niby jogger umiera, że jakiś pyszczaty kolo co się obraził o należne mu zjechanie może uprzykrzać życie innym – to wszystko wiem. Po prostu chciałem w życiu choć raz coś własnymi ręcami zrobić, co ma związek z jako taką webmasterką. Akurat trafiło na ten blog. Jako, że można to poniekąd zaliczyć, to następne w kolejce jest posadzenie drzewa.

Te kolory są paskudne…

Jakie kolory? Oryginalnie całe było biało-czarne. Eee.. biadolisz!

Jest wspaniała!

Dziękuję.

Dlaczego to jest tu, a to tam…

Bo taki bym mój zamysł twórczy. Tak mi szeptał do ucha Bóg itp. Uzasadnij swoje wątpliwości, a kto wie, może staniesz się współautorem jakiejś cząstki.

No dobra, idę świętować!

7 thoughts on “Nowy własny wspaniały szablon

  1. Przykro mi…
    Nie zapytam czemu nie działa
    Nie stwierdzę, że ** czy #$
    Za to muszę pochwalić, bo może i nie ma typowych wodotrysków jakie można spotkać obecnie na większości blogów, ale za to… szybko ładuje, nie przeciąża JavaScriptem czy czymkolwiek innym. Czytelna treść.
    Jest git

    Like

  2. Dzięki za dobre słowa.
    Ten wygląd to odzwierciedlanie moich umiejętności CSS i HTML5. A właściwie ich znaczne przekroczenie, bo kilku rzeczy się nauczyłem w trakcie “aktu twórczego”.

    @Ejdzej: jak już ten CSS zaczął jako tako wyglądać, jak już zacząłem mniej więcej czaić, co się stanie jak ustawię to na tyle, a tamto na tyle, to zaczęło mi się podobać 🙂

    Like

  3. IMHO byłoby lepiej z białym tłem, bo teraz wygląda to ciężkawo, a tak byłby zgrabny minimalizm. No i może przydałoby się, żeby to było responsywne, bo w tej chwili raczej ciężko by się czytało na komórce. Ale poza tym spoko.

    Like

  4. @Cichy: oryginalnie miało być z białym, ale jakoś nie umiałem wyróżnić tych bloków, to i stało się czarne.

    PS. jak to responsywne? to wszak czysty CSS i HTML, nie wiem jak można to jeszcze bardziej uprościć.

    Like

  5. Szare tło też by wyróżniało bloki, może warto rozważyć. A mówiąc o responsywności, miałem na myśli dostosowywanie się layoutu do mniejszego ekranu – przy małej szerokości nie ma sensu utrzymywanie dwóch wąziutkich kolumn, poniżej ~700px sidebar powinien już przeskoczyć na dół.

    Like

  6. @Cichy: dodałem nieco tej responsywnej CSS-owej magii – nie wiem czy dobrze, bo pierwszy raz to na oczy widzę:) Ale coś tam działa. Może kiedyś nawet to rozwinę.

    Co do tła: spróbowałem szarości i choć faktycznie nie wygląda to źle, to chyba zostanę przy moim zamyśle. Bo nawet jeśli jest brzydki, to jest to moja brzydota.

    Like

Comments are closed.