Poza Ziemią – smęty przedpremierowe

“Sid Meier’s Civilization: Beyond Earth”. Przyznam, że wyczekiwałem tego tytułu od momentu jego zapowiedzi. Oto miało się ziścić moje wielkie skryte marzenie: sequel, czy tam remake, do Alpha Centauri.

Kiedyś tam zadawałem sobie pytanie: przecież Firaxis wydał przeróbki innych swoich gier, jak “Pirates!”, czy “Colonization”. Dlaczego więc zwlekał jedną ze swoich lepszych gier? Powód pierwszy: może wcale nie była to ta lepsza? Podobno gracze nie docenili geniuszu Alpha Centauri (czytaj: wyniki finansowe). Ich strata. Powód drugi: prawa autorskie. Skomplikowane zagadnienie co tam do kogo (EA vs. Firaxis) należy. No, ale to wszystko przestało być ważne od czasu oficjalnego zwiastowania przybycia duchowego spadkobiercy!

Zegnijcie więc fani kolana przed “Beyond Earth”. Niby to samo co już było, ale nowocześniejsze. To dokładnie to czego oczekiwałem.

Potem jednak zaczęły się pokazywać bardziej konkretne materiały. Wtedy jeszcze duch optymizmu mnie nie opuścił. Zrobił to wczoraj, kiedy obejrzałem sobie gameplay z oficjalnego kanału youtubowego firmy Firexis.

Niestety, wychodzi na to, że wyczekiwany przeze mnie tytuł to nic więcej jak spory mod do Civilization 5. Nie ma tu nic jakoś szczególnie innowacyjnego. Chyba w ogóle nie ma nic konkretnego, pomijając rozbudowane drzewko technologiczne. No i kilka uprawień… gdzie warstwa fabularna, ciekawe technologie, które do dziś kołatają mi się po łepetynie? Socjal inżyniera? gdzie cytaty z publikacji wyrazistych, nacechowanych jedną filozofią przywódców frakcji?!

Tak, wiem, wiem, powinien narzekać dopiero po zapoznaniu się z grą. Na razie jednak nie mam ochoty – wolę skończyć najpierw podstawkę. Mam też skrytą nadzieję, że tym razem całość gry została wydana od razu, a nie w osobnych częściach jak to miało miejsce z poprzedniczką.

Linki