Inni o religii #12

Słowo »Bóg « jest dla mnie niczym więcej niż wyrazem i wytworem ludzkiej słabości, a Biblia zbiorem dostojnych, ale jednak prymitywnych legend, ponadto dość dziecinnych. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może tego zmienić

A są to słowa… Alberta Einsteina.

Często robi się z niego pobożnego, praktykującego katolika (albo protestanta). I to tylko dlatego, że parę razy raczył używać słowa bóg. Z jednej strony świadczy o trwaniu jego legendy, z drugiej o braku obycia w faktach i (lub) desperacji osób wierzących

Można też ująć sprawę prościej: Einstain nie wierzył w twojego boga.

Inspiracja: Czy Albert Einstein wierzył w Boga? i parę moich współrozmówców.

Zasłyszane

Oto co wyniosłem z, napiszmy przymusowego, seansu:

— Nie Harry, nawet w świecie czarodziejów, jak słyszysz głosy nie jest za dobrze.

Miałem zapytać, kto skojarzy film, ale to dość proste. Lepiej pomyślcie czemu tak mi się to zdanie spodobało.