Ex machina (2015)

Ostatnim czasy jest sporo filmów z etykietką Sci-Fi, ale większość z nich to produkcje czysto rozrywkowe. Na szczęście wyszła też omawiana dzisiaj perełka: “Ex Machina”.

Produkcja ta może przywodzić na myśl spektakl teatralny, lub wychwalany przeze mnie “Moon”. Całość dzieje się praktycznie w jednym miejscu, pomiędzy minimalną liczbą postaci. Ale to zupełnie w niczym nie przeszkadza.

Atmosfera jest gęsta, ociera się wręcz o thriller. Głównym tematem jest pytanie, czy android z plakatu (w osobie Alicii Vikander) ma świadomość, czy jedynie ją symuluje. A mowa o sytuacji, gdzie test Turinga nie wystarczy.

Być może pod kątem naukowym można przyczepić się do paru rzeczy, ale kto by tam się przejmował drobiazgami. Warto.

Linki