Brzytwa Ockhama

Jeden z tych tematów, o jakich od dawna chciałem napisać. Można by nawet napisać, że od początku. Ale zacznijmy od przypomnienia tej zasady:

Bytów nie należy mnożyć ponad miarę

Nieco historii

Ockham był żyjącym w XIV wieku teologiem angielskim. I chyba jedynym teologiem, który zrobił coś dla pożytecznego dla ludzkości. Albo i nie, zależy jak na to patrzeć. Żywił on przekonanie, że Bóg działa niejako powyżej ludzkiej logiki. Jednocześnie zasłynął jako wielki krytyk myśli teologicznej swoich czasów. Krytyki, której dokonywał posługując się ludzką logiką właśnie.

Ukucie powiedzenia: bytów nie należy mnożyć ponad miarę zawdzięczamy jednak siedemnastowiecznemu niemieckiemu filozofowi Johannesowi Claubergowi, który zainspirował się pracami Ockhama.

Moja historia

Osobiście pierwszy raz spotkałem się z tą zasadą oglądając film “Kontakt”. Ale wtedy jeszcze mnie nie urzekła. To stało się dopiero podczas lektury “Mówcy umarłych”, gdzie główny bohater szybko przejrzał małą lokalną tajemnicę, która zwodziła wielu tubylców przez lata (notabene: byli katolikami — złośliwość autora–mormona?).

Co o chodzi?

Brzytwa Ockhama to nic innego, jak ładnie ujęta tzw. zasada ekonomii myślenia. Nie jest w sumie nic odkrywczego. W różnych formach przewija się przez historię myśli ludzkiej. Zapewne instynktownie każdy do niej wcześniej czy później dochodzi sam. No ale są wyjątki.

Więc o co dokładnie chodzi? Po prostu: jeśli do wyjaśnia czegoś mamy kilka hipotez, najprawdopodobniej właściwa jest ta najprostsza. Najprostsza w znaczeniu, że wymaga najmniej założeń, mniej okoliczności jest niezbędnych do jej wystąpienia. Np. po ugaszeniu małego pożaru na podwórku, możemy uwierzyć temu chłopczykowi, który bawił się tu przed chwilą bez nadzoru, w jego historię z obcym-podpalaczem, ale zastosowanie brzytwy sugeruje raczej żądanie od niego oddania zapałek.

Niby toto takie proste…

Pomimo swojej prostoty, wręcz prymitywizmu, bywają z nią problemy. I niestety nie tylko wśród komentarzy w Internecie. Nie rozumieli jej np. scenarzyści serialu “MD House”, nawet pomimo, tego, że ogarniali wiele innych skomplikowanych koncepcji racjonalnego podejścia do poznania.

Dosłowność

Typowym błędnym użycia jest dosłowne branie tego powiedzenia. Dla przykładu, jednego bóg, wydaje się być prostszym konceptem niż skomplikowany proces naturalny. Ale o ile w przypadku procesu naturalnego mamy do czynienia wyłączenie ze znaną fizyką, chemią, czy ekonomią, tak ów jeden byt w postaci potężnej nadprzyrodzonej istoty, pociąga za sobą mnóstwo innych niejasności: jak to ów bóg zrobił? dlaczego w ogóle to zrobił? jaki ma cel? czy był zielony w żółte ciapki kiedy to czynił?

Jak widać powołanie się na kaprys istoty wyżej nie jest wcale takie nieskomplikowane jakby się wydawało. Nie można udzielić jasnych odpowiedzi na owe dodatkowe pytania, które pociąga za sobą przywołanie owego deus ex machina. Sprawia to, że musimy dodawać kolejne hipotezy (kolejne byty). Wniosek ze stosowania brzytwy Ockhama w przypadku podejrzenia działania palca bożego jest prosty: zostawcie pana Boga w spokoju.

Byty czasem inaczej się liczy

No, ale żeby było ciekawiej: wystąpienie równocześnie dwóch średnio prawdopodobnych zdarzeń może być bardziej prawdopodobne, niż jedno wyjątkowo rzadkie. To akurat sprawa dość jasna, jak zna się nieco na probabilistyce i wcale nie świadczy przeciw brzytwie Ockhama, raczej o złym doborze perspektywy.

Czy masz wystarczającą wiedzę?

Uważać należy na brak informacji. Np. ludzie którzy patrzą na kręgi w zbożu, jako na dowód na wizytę istot pozaziemskich, nie mają pojęcia jak prosto i szybko mała grupa zdeterminowanych osób jest w stanie w ciągu nocy wydeptać nawet skomplikowany i duży wzór. W swojej ignorancji zbyt szybko porzucają proste wytłumaczenie wytłoczenia kręgów przez ludzi, na rzecz cholernie zawiłego procesu myślowego, który tłumaczy, czemu ktoś tłucze się kilka tysięcy lat świetlnych, tylko po to aby pognieść komuś uprawy.

Jeśli nie wiesz…

To, że nie umiemy aktualnie wyjaśnić pewnego zjawiska (np. cudu), wcale nie oznacza, że należy z automatu przyjąć wiarę w nadprzyrodzone jego pochodzenie. Nawet jeśli nie mamy żadnej możliwości stwierdzenia oszustwa, czy przypadku, wcale nie oznacza, że do tego nie doszło. Ponownie prostszym jest założenie niewykrywalnej manipulacji, lub niezwykłego zbiegu okoliczności, niż interwencje ciągnącego za sobą mnóstwa wątpliwości bóstwa/ufoków/duchów czy czegoś tam. W historii było mnóstwo przypadków niewyjaśnionych spraw, które mimo wszystko znalazły swoje przyziemne wytłumaczenie. Albo prostu zapytano prawdziwego eksperta.

Mała sugestia: czasem warto spojrzeć na niezwykłe wydarzenie z bardzo dużego oddalenia. Dla przykładu interwencja matki boskiej w lokalnym kościółki nabiera śmieszności, jak pomyślimy sobie, że w okolicy były znacznie lepsze miejsca na wizytę, lub mniej błahe sprawy do poruszenia. A jak pomyślimy sobie, że cuda zdarzają się w każdej religii, nagle blakną nawet nie ludzką ręką skreślone malowidła.

A czym brzytwa Ockhama nie jest?

Należy pamiętać, że brzytwa Ockhama nie jest prawem, czy niezłomną zasadą. To sugestia, podpowiedź gdzie należy szukać prawdziwej odpowiedzi. Jest niezłym narzędziem, jednym z wielu. I podobnie jak tamte nie wyręcza z myślenia.

Linki