Orwell: Keeping an Eye On You

“Orwell: Keeping an Eye On You” jest jedną z tych gier, jaki wciągnąłem na swoją wishlistę jakiś czas temu. Czekała sobie, aż stała się prezentem. Jak na zamówienie.

Tematyka jest dość poważna. Oto rząd, nazywanego po prostu Krajem (ang. Nation) państwa uruchamia wielki system inwigilacji obywateli w celu walki z terroryzmem. A gracz zostaje jego operatorem. Mamy za zadanie zbierać informacje z podsłuchiwanych rozmów, czytanych e-maili oraz różnych publicznych stron internetowych na temat różnych osób często dość pobieżnie związanych z badaną sprawą: atakiem bombowym, jaki oglądamy w intro.

Teoretycznie pełnimy rolę filtra informacji. Cała rozgrywka polega na tym, aby obejrzeć wszystkie dostępne źródła danych i wyklikać tam wszystko co możemy i uważamy, że jest ważne. Od czasu do czasu potrzeba nam rozwiązać tzw. konflikt.

Gierka prosta, nieskomplikowana w prezentacji, nawet ciekawa, pomimo jej statycznego interface-u i modelu rozgrywki. Historia daje nieco do myślenia, ma nawet twisty. Jest kilka możliwych zakończeń. Muzyka jest w porządku. Mam właściwie tylko jedno ale. Ale za to duże.

Prawda, jak to zwykle bywa, jest po środku. Niestety nie zawsze w “Orwell”. Gra zmusza nas do osądzenia osoby, czy wyboru pomiędzy faktami, które nie stoją w sprzeczności ze sobą. Są po prostu różnymi perspektywami. I nie możemy w żaden sposób tego faktu uwzględnić. Jak się okazuje później, jest to celowy zabieg, który zostanie oceniony.

Niestety autorzy gry bardzo wyraźnie opowiedzieli się, która ze stron jest tą złą. I wydaje mi się to zupełnie nie potrzebnie. Zapewne końcowy wybór (w sumie trzy zakończenia) byłby ciekawszy, gdyby nie owe uproszczenia.

A wracając jeszcze raz do założeń fabularnych: mamy tu do czynienia z kwestią kontroli kontrolerów. Jako operator systemu nie działamy sami, jesteśmy monitorowani, jawnie, w czasie rzeczywistym. Nasz, zwijmy go szefem, nie filtruje informacji, jedynie ocenia nasze rezultaty. Załatwia też sądowe zgody na podsłuchy i otwieranie skrzynek pocztowych (od ręki: sprawne te sądy w Kraju). Wątek działaniu systemu jest poruszany w materiałach jakie przyjdzie nam przeglądać, głównie dlatego, że jednym z zamieszanych w wybuch jest nauczyciel akademicki, który zajmował się projektowaniem systemu Orwell (co za przypadek…). I choćby dla tego, mimo wszystko polecam sięgnąć po rzeczoną gierkę.

Warto również dla tego, że pomimo prostoty formy (mechanika gry polega wyłącznie na klikaniu po wirtualnym pulpicie) naprawdę wiele się tu dzieje. Są akcenty humorystyczne, są nawet momenty akcji. Doceńmy taką kreatywność.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s