Child of Light – jako gra dla dwóch graczy

Poniższy tekst nie jest recenzją. Chciałem napisać o trybie dla drugiego gracza, jaki jest dostępny w tej grze. A najpierw jednak muszę nieco przybliżyć sam tytuł.

Child of LightGra “Child of Light” jest RPG-iem. Z dwuwymiarowym światem o rzucie z boku (stąd niektórzy piszą, że jest to platformówka) i system walki, jaki cechuje gry z Japonii. Grafika stylizowana jest na akwarelowe rysunki, a muzyka świetna. Całość, od świata przedstawionego, fabuły, po rymowane dialogi stylizowane są na baśń. Produkcja dla dzieci pomyślicie? Być może. Ale o tym za chwilę.

Wspomniałem o dalekowschodnim systemie walki, jednak nie jest to do końca prawa. Co prawda postacie stoją grzecznie przed sobą, czekając na swoją kolejkę, ale nie jest to gra turowa. Kolejność wykonywania przez postaci akcji definiuje ich prędkość … na specjalnym pasku, widocznym na dole ekranu. I stanowi on sedno mechaniki walki. Po zadeklarowaniu co dana postać zamierza uczynić, jest krótkie okno, w którym można ją zaatakować i całkowicie anulować jej zamierzania. A gracz dysponuje aktywnym narzędziem do kontroli owej prędkości przeciwników: świetlikiem.

Ów, o imieniu Igniculus, jest częścią drużyny głównej bohaterki. Nie jest owadem, a raczej ognikiem (nie znam dobrego polskiego tłumaczenia słowa “whisp”), czymś na rodzaj duszka. I swoją posiadaną umiejętność świecenia używać do oślepiania przeciwników (co znacznie spowalnia delikwenta w wyścigu do jego akacji). Ale to nie wszystko. Jeśli świetlik poświeci na swoich przyjaciół, jest w stanie ich leczyć. Światło może umożliwiać podróżowanie po ciemnych miejscach, otwierać niektóre skrzynki, a fakt, że nasz pomocnik w zasadzie przenika przez ściany pozwala mu zbierać niektóre przedmioty. Słowem bardzo użyteczny maluch.

Igniculus ma osobne sterowanie. W zasadzie do jego obsługi potrzebna jest jedynie myszka. Więc może nim sterować drugi gracz. I gra nawet do tego zachęca. Mamy więc do czynienia z tytułem kooperacyjnym, gdzie co prawda jeden gracz jest tym wiodącym, ale drugi pełni również ważną rolę. I to niezależnie od etapu gry. Ewentualnie można grać samemu, to ciągle jest możliwe.

Ta mechanika i ogólny wygląd gry, czynią ją ciekawą propozycją dla rodziców, który chcą spędzić nieco czasu ze swoimi pociechami grając właśnie. Żadne z nich nie nie jest biernym obserwatorem, rodzic kontroluje ogólną rozgrywkę, a dziecko ciągle pełni ważną rolę. I to chciałbym właśnie przybliżyć i promować.

A swoją drogą, gra jest na prawdę ładna i miła dla ucha. Choć fabuła jest generalnie prosta, zawiera wątki, których nie dopasujemy do prostego bajkowego podziału na białe i czarne. Grę dostałem jako prezent od firmy Ubisoft (rozdawali wszystkim, nie konkretnie mnie).

Linki

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s