Inni o religii #28

– Wydaje mi się, że ty słyszałaś tylko o świątyniach w miastach. Głupi lud przychodzi, składa ofiary, prosi o zniknięcie wrzodu na własnej dupie albo o wywołanie tego wrzodu na dupie matki męża. W zależności od potrzeb w danej chwili.

– I to są te gorsze świątynie?

– Dlaczego gorsze? Dają ludziom ulgę albo przynajmniej nadzieję. Albo… złudne wrażenie, że nie są sami na tym świecie. Zabawne, jak wielu głupków wbrew dowodom dokoła i wbrew rozsądkowi uważa, że znajduje się pod czyjąś opieką. Powódź zabrała plony, rodzina umarła z głodu, przyplątały się śmiertelne choroby, ale nie… Przecież jest się pod czyjąś opieką. Trzeba dać na ofiarę w świątyni. Niech Bogowie ześlą jeszcze pożar, potop i gangrenę…

Shen poklepała Sharri po ramieniu.

– Spokojnie, spokojnie… Już wszystkie wiemy, dlaczego wyrzucili cię ze szkoły kapłańskiej.

Andrzej Ziemiański “Pomnik cesarzowej Achai” (tom 1).

Inni o religii #27

– Widzisz. Sąd może ci darować. Cesarzowa może ci darować i ułaskawić. Nawet kapłani mogą za opłatą darować ci co nieco. Jest tylko jeden hegemon, który ci nigdy nie daruje i od którego wyroków nie ma odwołania.
– Bogowie?
– Mówię o kimś, kto istnieje naprawdę.

Jeśli też was ciekawi, kto to taki (bo odpowiedź pada), to musicie sami sięgnąć po książkę Andrzeja Ziemiańskiego “Pomnik cesarzowej Achai”. Cytat pochodzi z tomu pierwszego, ale jeśli czytaliście powieść poprzedzającą, być może już się domyślacie.

Inni o religii #26

Wiara pozwala godzić sprzeczności, a Nauka nie.

Fragment z “Wielkie Szkoły Diuny – Zgromadzenie żeńskie z Diuny”. Cały rozdział z jakiego pochodzi, jest czymś w rodzaju debaty pomiędzy fanatykiem, a naukowcem. Ten motyw przewija się przez całą powieść. A podsumować go można następująco: ci drudzy mają rację, ci pierwsi to hipokryci, ale mają też siłę i poparcie mas.

Inni o religii #25

Z dachu splecionego z gałęzi zwisają “święci”. Są to gliniane naczynia różnej wielkości, malowane na czarno i czerwono. Na krawędzi naczynia znajduje się prymitywna wymodelowana głowa boga. (…)
– (…) Święty używany parę razy to niedobry święty.
Jeżeli święci nie wysłuchują modlitw Lakandonów, wtedy tłuką oni gliniane naczynia i bożków na kawałki i lepią z gliny nowych.

Lubię przejawy takiej praktycznej teologii. Dają nadzieję. Niektórzy wiedzą religijność jako cechę wrodzoną człowiekowi, a takie właśnie zachowania dają znać, że nie wszystko źle z tym naszym genomem.

Inni o religii #23

(…) Zrób więc, jak robi młodzik, kiedy po raz pierwszy musi wziąć miecz i zabić. Upij się. Nakłoń dziewkę, żeby poszła z tobą do łóżka. Poczuj, kto tu umarł, a kto przeżył. A potem się wyśpij. A jeśli to nie pomoże, to idź do chramu i pomów z bogami.

Czyli w jakiej kolejności radzić sobie z problemami. Jarosław Grzędowicz – Pan Lodowego Ogrodu tom II.

Inni o religii #22

(…) Gdy wyszło na jaw, że zwykli odbierać hołdy także w imieniu władców nieistniejących, tworząc na poczekaniu dla półzwierzęcych autochtonów zwariowane religie i obrazoburcze mitologie, wyrok zapadł szybko. Bogorództwo jest znacznie bardziej brudnym i niebezpiecznym zajęciem od bogobójstwa.

“Inne pieśni” Jacek Dukaj

Inni o religii #21

— A skąd nam, śmiertelnym, wiedzieć, jaki Bóg może być, a jaki nie, co? — żachnął się ryter.
— My w ogóle wiemy niewiele — przyznała Szulima. — Lecz posuwamy się od niewiedzy ku doskonałości nie przez przyjmowanie hipotez irracjonalnych, lecz tych, które w naszej ignorancji wydają się nam ze wszystkich najprostsze i najrozsądniejsze.

“Inne pieśni” Jacek Dukaj. Szkoda że Szulima, nie rozwinęła swojego argumentu.

Inni o religii #20

Hieronim żałował, że nie dane mu już będzie ujrzeć celebry w ignorancji, jak powinno się czcić wszelkich bogów.

Dywagacje autora nad znaczeniem rytuałów religijnych. Jeśli znamy ich historię, czy pierwotne przeznaczenie, tracą na magii, jaką kiedykolwiek mogły by nas oczarować. Zabawne, że nie mam tego problemu ze sztuczkami iluzjonistów, czy pokazami naukowi.

Zacząłem czytać “Inne pieśni” pióra Jacka Dukaja. Zachęcony, wręcz zmuszony. Jak to wciąga.