Legendy polskie wg Allegro 3

Miałem pomysł na dwie notki. Jedna o demokracji, a właściwie o tym, jak postrzegają ją ludzie, którzy obserwują tych, którzy rozumieją jej wady. Skomplikowanie to jedynie brzmi, ale w sumie temat jest prosty, jak świat w oczach fanatyka. Druga dotyczyła kolejnego filmu z cyklu “Legendy polskie”.

Po tytule wiecie na co się zdecydowałem. Czwarty z serii. A moja trzecia notka o tym (link do drugiej). I w sumie tyle moich uwag. O ile poprzednim razem mocno narzekałem mimo wszystko, tak tutaj w sumie nie ma o co się przyczepić. Obejrzyjcie: “Legendy Polskie. Film Operacja Bazyliszek. Allegro“, jest całkiem przyzwoicie. Miejmy nadzieję, że poziom kolejnego (już zapowiedzianego) nie będzie niższy.

Albo jednak pomarudzę: jak niby ten smartfon może zastępować lusterko przy goleniu?

Jo Nesbø — Pancerne serce

Obiecuję, że w następnym życiu się poprawię. — Harry spuścił głowę i potarł kark. — Jeśli Hindusi mają rację, to odrodzę się jako kornik. Ale będę dobrym kornikiem.

Zastanawiam się jedynie, czy to część cyklu, w której autor odczuwa już zmęczenie materiału? Bo ja tam dopiero się rozkręcam.

Legendy polskie wg Allegro 2

Pisałem o nich wcześniej. Widać liczba wyświetleń wcale nie była taka mała. Allegro postanowiło się szarpnąć i zrobić to samo, tylko więcej.

Powstała więc kontynuacja do tak docenionego przeze mnie Twardowskiego. Ma całe 20 minut i widać, że pieniądza nie pożałowano. Zapowiedziano też dwa kolejne filmy. A jak prezentuje się opublikowany wczoraj?

Obejrzałem całość z wielką przyjemnością, ale nie umknęło mi kilka rzeczy. Po pierwsze zabrakło kogoś kto zna się na nieco na astronomii (pierścienie Saturna, resztę już przemilczę). Po drugie, nieco za dużo przekleństw, w dodatku w momentach, w których spokojnie mogło ich nie być. Przez to zmarnowano potencjał tej tak zapowiadanej niespodzianki po napisach. Po trzecie, trochę wiary w widza! Zdecydowanie przesadzono z ekspozycją kartki z hasłem (Boruta bawiący się nią podczas rozmowy). Czemu ona nie mogła tam po prostu leżeć na widoku? No i scena z golizną była niepotrzebna. Werdykt? Spróbujcie mimo wszystko, to ciągle jedne z najlepsze polskie produkcje filmowe🙂

A znaleźć to można tutaj: “Legendy Polskie. Film TWARDOWSKY 2.0. Allegro“.

Jestem jakiś inny

Obejrzałem przed chwilą trailer do filmu “Nowe przygody Aladyna”. Co mnie totalnie odrzuciło? Nie poziom żartów, nie grypsera, nie uwspółcześnia. Przy tych kilku staruszkach grających w kartkach jedynie się skrzywiłem.

Ale do jasnej cholery, nikt nie wytłumaczył aktorom, że arabski czyta się od prawej?!

Inni o religii #18

– (…) Jest pan wierzący?

– Nie. Jestem śledczym. Wierzę w dowody.

– A to oznacza?

Harry, wahając się, zerknął na zegarek, ale w końcu odpowiedział szybko, głosem bez emocji:

– Mam problemy z religią, która mówi, że wiara sama w sobie zapewnia bilet wstępu do nieba. Czyli z tym, że ideałem ma być zdolność takiego zmanipulowania własnego rozumu, żeby zaakceptował coś, czego nie akceptuje. To ten sam model podporządkowania intelektualnego, którym od zarania dziejów posługiwały się dyktatury. Idea wyższego rozumu, na którego istnienie nie wymaga się dowodów.

Komandor pokiwał głową.

– Stwierdzenie z dużą dawką refleksji, komisarzu. Oczywiście nie pan pierwszy je przedstawia, a jednak jest wielu ludzi znacznie inteligentniejszych od pana i ode mnie, którzy wierzą. Czy nie uważa pan tego za paradoks?

– Nie – odparł Harry. – Spotykam wielu ludzi znacznie inteligentniejszych ode mnie. Niektórzy z nich odbierają innym życie z powodów, których ani ja, ani oni sami nie rozumieją. (…)

Źrodło: Jo Nesbø – “Wybawiciel”. Norweski kryminał. Jeszcze jeden cytat ode mnie:

Ale zanim kula roztrzaskała mu czoło, zdążył jeszcze
uświadomić sobie jedną prawdę, która przebiła się przez lata wątpliwości,
wstydu i rozpaczliwych modlitw: że ani krzyków, ani modlitw nikt nie
słyszy.

A poniższą sentencję wielu ludzi bardzo sobie ceni. W dziale z cytatami na Lubimy Czytać, zamieszczono ją bodaj ze cztery razy (nie szukałem jakoś wnikliwie). Szkoda jedynie, że czytelnicy nie zestawili go w głowach ze pierwszym, jaki zamieściłem ja tutaj. Wszak to o tym samym (“ideałem ma być zdolność takiego zmanipulowania własnego rozumu, żeby zaakceptował coś, czego nie akceptuje”).

Wątpliwości to cień wiary. Jeśli nie masz zdolności, by wątpić, nie możesz wierzyć. To tak jak z odwagą, komisarzu. Jeśli nie odczuwa się strachu, nie można być odważnym.

Inni o religii #17

(…) weszłam w posiadanie informacji, które nie pozwalały na pogodzenie faktów z wiarą. Nie dysponowałam natomiast wątpliwą moralnie zręcznością kapłanów pozwalającą im jednać ze sobą filozoficznie nieprzywiedlne kwestie.

Glen Cook “Woda śpi”.